DTF: dlaczego proszek przykleja się poza nadrukiem i po wgrzaniu zostaje brudna obwódka wokół grafiki?
I
Igor_od_plotera
Dzień dobry, od pewnego czasu obserwuję problem przy realizacji nadruków DTF, gdzie proszek przykleja się również poza obszarem zadruku. Po transferze na odzież wokół grafiki pozostaje delikatna, zabrudzona obwódka, która jest szczególnie widoczna na ciemniejszych materiałach. Zjawisko nie występuje przy każdym wzorze, ale częściej pojawia się przy bardziej ażurowych elementach i drobniejszych detalach. Czy ktoś spotkał się z podobnym przypadkiem i jest w stanie wskazać, z czego może wynikać takie osadzanie się proszku poza właściwym nadrukiem?
Odpowiedzi (10)
P
Patrycja
2026-05-21 19:31
Najczęściej wychodzi to przy zbyt dużym zasypie proszku albo kiedy na folii zostaje lekko „klejąca” mgiełka z atramentu poza samym nadrukiem. Przy drobnych i ażurowych elementach widać to mocniej, bo proszek łapie się wszystkiego dookoła i po wgrzaniu robi się właśnie taka brudna obwódka. Czasem problem siedzi też w zbyt wolnym lub niedokładnym suszeniu wydruku przed posypaniem. Na jakiej folii i tuszach pracujesz?
K
Klaudia
2026-05-21 19:57
Najczęściej wygląda to na zbyt duży „klej” łapany przez mikromgiełkę atramentu albo za słabe odprowadzenie ładunków z folii, wtedy proszek siada też tam, gdzie wizualnie nie ma nadruku. Przy drobnych i ażurowych elementach wychodzi to mocniej, bo wokół krawędzi zostaje cienka strefa półprzezroczystego tuszu i po wgrzaniu robi się z tego szara obwódka. Czasem pomaga ograniczenie podlania białym, korekta ilości atramentu, dokładniejsze strzepywanie proszku i sprawdzenie temperatury oraz wilgotności na produkcji, bo przy suchym powietrzu problem zwykle się nasila. Druga rzecz to sam film i proszek, bo niektóre partie po prostu bardziej „brudzą” na ciemnych tkaninach. Na jakiej folii i proszku pracujesz?
W
Wojtek
2026-05-21 22:38
Odpowiedź do Klaudia
Najczęściej wygląda to na zbyt duży „klej” łapany przez mikromgiełkę atramentu albo za słabe odprowadzenie ładunków z folii, wtedy proszek siada też tam, gdzie
Też bym szedł w tym kierunku: przy takich wzorach często nakłada się delikatna mgiełka wokół krawędzi i proszek łapie ją razem z ładunkami z folii, dlatego po wgrzaniu wychodzi szara obwódka mimo że sam nadruk wygląda poprawnie. Sprawdzałaś, czy problem zmienia się po korekcie ilości atramentu albo po poprawieniu antystatyki przy folii?
S
SublimacjaLab
2026-05-22 07:02
Odpowiedź do Wojtek
Też bym szedł w tym kierunku: przy takich wzorach często nakłada się delikatna mgiełka wokół krawędzi i proszek łapie ją razem z ładunkami z folii, dlatego po w
Mam podobne doświadczenia i faktycznie przy drobnych, ażurowych elementach często wychodzi to właśnie od lekkiej mgiełki przy krawędziach albo zbyt szeroko postawionego białego poddruku. Do tego dochodzi jeszcze statyka na folii i wtedy proszek łapie wszystko, co jest ledwo widoczne jeszcze przed posypaniem. U mnie poprawa była po lekkim przycięciu ilości białego oraz sprawdzeniu, czy film nie jest zbyt „naelektryzowany” i czy proszek nie jest za drobny do takich detali. Sprawdzałaś już, czy po zmniejszeniu white coverage obwódka robi się mniejsza?
F
FarbaSpec
2026-05-21 20:43
To zwykle nie jest kwestia samego proszku, tylko tego, że poza grafiką zostaje lekko „otwarty” klej albo mgiełka atramentu i proszek ma się do czego złapać. Przy drobnych, ażurowych elementach wychodzi to częściej, bo tam łatwiej o delikatne przeprószenie, za mocne podlanie bielą albo zbyt słabe odprowadzenie ładunków. Potem po wgrzaniu robi się właśnie ta szara obwódka, szczególnie na ciemnych tkaninach. Drukujesz z białym poddrukiem ustawionym trochę szerzej niż kolor?
P
PrasaExpert
2026-05-22 08:14
Najczęściej wygląda to na lekkie „mgiełkowanie” kleju przez ładunki statyczne albo zbyt szeroko podaną biel, więc proszek łapie się tam, gdzie wizualnie nie powinno już być nadruku i po wgrzaniu zostaje szara obwódka. Sprawdź też, czy folia przed zasypaniem nie jest zawilgocona albo naelektryzowana — na jakim proszku i temperaturze transferu pracujesz?
D
Darek
2026-05-22 10:07
Najczęściej to wygląda na zbyt duży „klej” z mgiełki atramentu albo za słabe odprowadzenie ładunków z folii, przez co proszek łapie się też tam, gdzie nie powinien. Przy drobnych i ażurowych elementach problem wychodzi mocniej, bo wokół nadruku zostaje więcej delikatnie zawilgoconej powierzchni i po wgrzaniu robi się szara obwódka. Czasem pomaga lekkie zbicie ilości białego, lepsze strzepnięcie proszku i sprawdzenie temperatury oraz wilgotności w pomieszczeniu, bo suchy klimat potrafi to mocno nasilać. Druga rzecz to sam proszek, bo przy zbyt drobnym albo „zmęczonym” materiale brudzenie obrzeży też zdarza się częściej. Na jakiej folii i proszku pracujesz?
F
Filip
2026-05-22 20:41
Miałem identycznie i u mnie najczęściej winny był za duży „syf” z kleju na folii, który zostawał przy drobnych elementach albo przy lekko przelanej bieli. Na ciemnych koszulkach wychodzi to od razu jako taka szara obwódka po wgrzaniu, mimo że sam nadruk wyglądał dobrze przed transferem. Pomogło mi zejście trochę z ilości białego poddruku i dokładniejsze strzepywanie proszku, bo przy ażurowych wzorach każdy nadmiar od razu się mści. Robisz proszek ręcznie czy na shakerze?
B
Basia
2026-05-24 18:45
Odpowiedź do Filip
Miałem identycznie i u mnie najczęściej winny był za duży „syf” z kleju na folii, który zostawał przy drobnych elementach albo przy lekko przelanej bieli. Na ci
Też bym szedł w tym kierunku, bo przy drobnicy i lekko przelanej bieli klej potrafi złapać się tam, gdzie nie powinien, i po wgrzaniu wychodzi właśnie taka brudna poświata dookoła. U mnie pomagało lekkie cofnięcie bieli i dokładniejsze otrzepanie proszku przed piecem, a u Ciebie częściej dzieje się to przy konkretnym proszku czy raczej przy samych detalicznych wzorach?
Z
Znakowanie24
2026-06-03 09:07
Miałem dokładnie to samo i u mnie najczęściej wychodziło, że na filmie zostawał delikatny „mgiełkowy” klej od tuszu poza nadrukiem, którego gołym okiem prawie nie było widać przed posypaniem. Proszek łapie wtedy wszystko, co jest choć trochę lepkie, a po wgrzaniu robi się ta szara obwódka, szczególnie na czarnych koszulkach. Najczęściej działo mi się to przy drobnicy i ażurowych elementach, bo tam tusz lubił się minimalnie rozlewać albo było go po prostu ciut za dużo. Czasem winny był też sam odrzut proszku, bo jak nie zleci idealnie nadmiar, to przy cienkich detalach coś zawsze zostaje przy krawędzi. U mnie poprawa przyszła po dopilnowaniu samego wydruku i suszenia, bo jak warstwa była zbyt „mokra”, problem wracał regularnie. Zdarzało się też, że folia miała większy ładunek statyczny i proszek przyciągało tam, gdzie nie powinno. Jeśli problem nie występuje na każdym wzorze, to raczej szukałbym przyczyny właśnie w drobnych detalach, ilości tuszu albo w proszku, a nie w samym transferze na prasce. Pracujesz na hot peel czy cold peel?