Ile zapasu czasowego zostawiacie przy zamawianiu kalendarzy?
K
KubaTamborek
W tym roku klient zgłosił się po kalendarze dopiero pod koniec października i zrobiło się nerwowo z terminami. Sam projekt poszedł sprawnie, ale poprawki, akceptacja i kompletowanie adresów do wysyłki zajęły znacznie dłużej, niż zakładaliśmy. Produkcja też przeciągnęła się przez kolejkę przed sezonem i część kalendarzy dotarła już po pierwszych spotkaniach grudniowych. Zastanawiam się, kiedy najlepiej zaczynać taki temat, żeby spokojnie przejść od briefu do pakowania i wręczania bez poganiania klienta. Ruszacie z tym już w wakacje, czy wrzesień nadal daje bezpieczny zapas?