Gdzie kończy się rola agencji, a zaczyna drukarni przy DTG?
L
LukaszM
Mam ostatnio kilka takich zleceń, gdzie klient przychodzi niby z gotowym projektem od agencji, ale potem okazuje się, że plik nie nadaje się pod DTG albo nikt nie przewidział, jak to wyjdzie na czarnej koszulce. Agencja mówi, że zrobiła kreację i temat jest zamknięty, a drukarnia ma po prostu wydrukować, tylko że później pretensje i tak trafiają do produkcji. Zastanawiam się, jak jasno rozdzielacie odpowiedzialność za projekt, dobór materiału, próbę, znakowanie i ewentualne poprawki. Ja staram się tłumaczyć to przed wyceną, ale przy większej liczbie pośredników robi się z tego głuchy telefon. Macie jakiś sprawdzony sposób, żeby klient rozumiał, że agencja reklamowa i drukarnia to nie zawsze ten sam zakres pracy?
Odpowiedzi (4)
D
Drukarniarz
2026-06-22 03:22
U mnie granica jest prosta: agencja odpowiada za pomysł i projekt, ale jeśli oddaje plik do DTG, to powinna znać podstawowe wymagania produkcyjne albo skonsultować je wcześniej. Drukarnia może wyłapać problemy i doradzić, ale nie powinna brać na siebie odpowiedzialności za źle przygotowaną grafikę czy brak testu na konkretnym materiale. Najlepiej działa krótka akceptacja techniczna przed drukiem, żeby klient wiedział, co jest poprawką kreatywną, a co ograniczeniem technologii.
P
PraktykDTG
2026-06-22 08:01
Odpowiedź do Drukarniarz
U mnie granica jest prosta: agencja odpowiada za pomysł i projekt, ale jeśli oddaje plik do DTG, to powinna znać podstawowe wymagania produkcyjne albo skonsulto
Mam podobne podejście: drukarnia powinna zrobić preflight i jasno powiedzieć, co może pójść źle, ale poprawianie koncepcji pod czarną koszulkę czy przygotowanie separacji od zera to już osobna usługa, a nie „w cenie druku”. Dobrze działa u mnie krótka akceptacja po stronie klienta/agencji: plik przyjęty technicznie albo wymaga dopracowania, żeby potem nie było przerzucania winy na produkcję. Do poczytania w temacie jest też Czym agencja reklamowa różni się od drukarni?, bo sensownie porządkuje różnicę między rolą agencji i drukarni.
K
Klaudia
2026-06-23 02:36
Odpowiedź do PraktykDTG
Mam podobne podejście: drukarnia powinna zrobić preflight i jasno powiedzieć, co może pójść źle, ale poprawianie koncepcji pod czarną koszulkę czy przygotowanie
Dokładnie, samo sprawdzenie pliku to jedno, ale ratowanie projektu pod konkretną technologię to już zupełnie inny zakres pracy. U mnie najlepiej działa prosta informacja przed produkcją: co drukarnia sprawdza, za co odpowiada klient/agencja i które poprawki są dodatkowo wyceniane. Dzięki temu mniej jest później dyskusji, że „przecież miało tylko pójść do druku”. Podobny watek byl tez tutaj: Kalendarz jednodzielny czy trójdzielny jako dodatek dla klientów DTG?.
O
Olek
2026-06-23 19:53
U mnie granica jest dość prosta: agencja odpowiada za pomysł i przygotowanie projektu, ale jeśli nie zna ograniczeń DTG, to powinna to wcześniej skonsultować z drukarnią. Drukarnia może sprawdzić plik i uprzedzić o ryzyku, szczególnie przy czarnej koszulce, ale nie powinna brać na siebie odpowiedzialności za błędy w kreacji. Najlepiej działa krótka akceptacja techniczna przed produkcją, żeby klient wiedział, kto za co odpowiada.