DTF: dlaczego proszek klejowy nie trzyma się cienkich linii i małych napisów?
L
LukaszM
Mam problem z drobnymi elementami w DTF, głównie cienkimi liniami i napisami poniżej około 6 mm wysokości. Po wydruku i posypaniu folii proszek łapie się normalnie na większych polach, ale na małych detalach miejscami go brakuje albo trzyma się bardzo nierówno. Po wgrzaniu takie fragmenty wyglądają jak przerwane, szczególnie na bawełnianych koszulkach 180 g. Dzieje się to mniej więcej na co trzecim arkuszu, nawet przy tym samym pliku i tej samej partii folii. Czy ktoś spotkał się z tym, że w DTF klej nie trzyma się drobnych elementów mimo poprawnego wyglądu samego wydruku?
Odpowiedzi (8)
A
Adrian
2026-09-06 11:35
Przy takich drobnych elementach często wychodzi za mało białego podkładu albo zbyt szybkie/zimne utrwalanie proszku, więc klej nie ma się czego równo złapać. Masz w RIP-ie ustawione jakieś minimalne pogrubienie bieli pod cienkie linie?
Z
Znakowanie24
2026-09-06 12:19
Odpowiedź do Adrian
Przy takich drobnych elementach często wychodzi za mało białego podkładu albo zbyt szybkie/zimne utrwalanie proszku, więc klej nie ma się czego równo złapać. Ma
Adrian ma rację co do białego podkładu, ale przy napisach poniżej 6 mm problemem bywa też sama granica technologii i zbyt mała ilość mokrego atramentu, więc proszek łapie się losowo nawet przy poprawnym utrwalaniu. Jaka jest rozdzielczość pliku i czy biel jest robiona z lekkim trappingiem pod takie detale?
S
Szymon
2026-09-06 12:19
U mnie podobnie działo się przy zbyt cienkiej warstwie białego podkładu i trochę za suchym proszku. Na dużych elementach wyglądało ok, ale drobnica po prostu nie miała się czego złapać i po wgrzaniu wychodziły przerwy. Pomogło lekkie podbicie białego w RIP-ie i pilnowanie, żeby folia nie leżała za długo przed posypaniem. Przy napisach poniżej 6 mm czasem też minimalnie pogrubiam font, bo nie każdy krój dobrze przechodzi w DTF. Jaką masz temperaturę i czas utwardzania proszku?
H
HaftStudio
2026-09-06 13:55
To nie zawsze musi być wina samego proszku, przy tak drobnych elementach często problem wychodzi już na ilości białego podkładu albo zbyt szybkim/zimnym utrwalaniu kleju. Sprawdzałeś, czy na tych przerwanych miejscach biały atrament jest równy i ciągły przed posypaniem?
K
Kolorysta
2026-09-19 09:10
Odpowiedź do HaftStudio
To nie zawsze musi być wina samego proszku, przy tak drobnych elementach często problem wychodzi już na ilości białego podkładu albo zbyt szybkim/zimnym utrwala
Też bym najpierw spojrzał na biały podkład, bo przy takich małych napisach każda przerwa od razu wychodzi po wgrzaniu. Jeśli proszek dobrze łapie na większych polach, to sam klej raczej nie jest pierwszym podejrzanym. U mnie podobny efekt pojawiał się, gdy biel była za cienka albo klej nie zdążył równo się złapać na drobnicy. Przed posypaniem widać na folii, że te cienkie linie są idealnie pełne?
K
Krzys
2026-09-06 15:38
Przy takich drobnych napisach problem często wychodzi na granicy ilości białego podkładu i kleju. Jeśli proszek łapie się dobrze na większych polach, a gubi się na cienkich liniach, to sprawdziłbym, czy RIP nie ucina zbyt agresywnie bieli albo czy detale nie są po prostu za cienkie po rasteryzacji. Czasem napis ma 6 mm wysokości, ale same kreski liter są tak cienkie, że klej nie ma się czego trzymać. Druga sprawa to wilgotność proszku i folii, bo przy drobnicy od razu widać każdy problem z przyczepnością. Na bawełnie 180 g przerwy mogą też mocniej wyjść, jeśli docisk albo temperatura są trochę na granicy. U mnie pomagało lekkie pogrubienie najmniejszych elementów w projekcie i sprawdzenie ustawień bieli pod drobne detale. Jaką masz ustawioną grubość białego podkładu w RIP-ie dla tych małych napisów?
D
Drukarniarz
2026-09-06 20:26
U mnie podobnie działo się przy bardzo drobnych napisach, zwłaszcza gdy biała warstwa była trochę za cienka albo film miał za dużo wilgoci. Proszek na dużych polach wyglądał normalnie, a na cienkich kreskach łapał jakby losowo i po prasie wychodziły przerwy. Pomogło mi lekkie podbicie bieli pod małymi elementami i sprawdzenie, czy proszek nie jest zawilgocony, bo wtedy potrafi dziwnie omijać detale. Druga rzecz to czas między drukiem a posypaniem, u mnie jak folia poleżała chwilę za długo, drobnica łapała gorzej. Przy napisach poniżej 6 mm czasem po prostu robię minimalny obrys albo pogrubienie w pliku, bo DTF nie zawsze lubi takie cienkie elementy. Na bawełnie 180 g przerwy są bardziej widoczne, bo materiał mocniej „zjada” takie niedoklejone miejsca. Sprawdziłbym też temperaturę wygrzewania proszku, bo przegrzany klej na detalach potrafi się jakby cofnąć. Jakiej folii i proszku używasz, z jednej partii czy mieszane?
T
TuszIKawa
2026-09-18 09:16
Przy takich drobnych elementach często problemem jest za cienka warstwa białego albo atrament już lekko przysycha, zanim proszek zdąży się dobrze złapać. Masz stały odstęp między drukiem a posypaniem, czy czasem folia leży chwilę dłużej?