Czy odzież z logo ma sens na co dzień, czy tylko na eventy?
N
NataliaM
Zastanawiam się nad zamówieniem odzieży z logo dla małego zespołu, ale nie chcę, żeby skończyło się na kartonie koszulek leżących w szafie. Na targach czy przy obsłudze klienta wygląda to sensownie, bo łatwiej rozpoznać ekipę, ale nie mam pewności, czy ludzie będą to nosić też normalnie w pracy. Myślę raczej o prostych bluzach albo polo, bez wielkiego nadruku na całych plecach, tylko czymś bardziej dyskretnym. Z praktyki widzę, że problemem bywa fason i jakość materiału, bo jeśli coś jest niewygodne albo źle leży, to nawet dobre logo nie pomoże. Jak podchodzicie do takich zamówień, żeby nie przestrzelić z ilością, rozmiarami i samym typem odzieży?
Odpowiedzi (8)
Z
Znakowanie24
2026-04-19 22:17
Moim zdaniem ma sens także na co dzień, ale tylko wtedy, gdy ta odzież jest wygodna i wygląda normalnie, a nie jak typowy gadżet z targów. Przy małym zespole lepiej sprawdzają się bluzy, polo albo softshelle z dyskretnym logo, bo ludzie chętniej noszą coś, co pasuje im do pracy i nie rzuca się przesadnie w oczy. Warto też najpierw zamówić mniejszą partię albo zebrać rozmiary i preferencje, żeby nie skończyć z kartonem rzeczy, których nikt nie zakłada.
S
SublimacjaLab
2026-04-20 00:26
Też bym szedł w stronę rzeczy, które ludzie realnie założą bez poczucia, że robią za chodzącą reklamę. Przy małym zespole dyskretne logo na piersi albo rękawie często działa lepiej niż duży nadruk, bo taka bluza czy polo zostaje w normalnym obiegu, a nie tylko na wyjazdy. Jest o tym trochę szerzej w materiale Dlaczego warto nosić odzież reklamową z logo firmy?, szczególnie pod kątem tego, kiedy odzież z logo faktycznie wspiera identyfikację zespołu.
G
GrafikPrasowy
2026-05-03 03:06
Moim zdaniem ma sens, ale tylko wtedy, kiedy to wygląda jak normalne ubranie, a nie typowa reklama do rozdawania. Przy małym, dyskretnym logo na bluzie albo polo ludzie częściej będą to nosić też na co dzień, zwłaszcza jeśli krój i materiał są po prostu wygodne. Najgorzej wychodzą właśnie wielkie nadruki i zamawianie w ciemno bez sprawdzenia, czy zespół w ogóle chce taki fason. Podobny watek byl tez tutaj: Jaki rozmiar nadruku z logo na koszulce wygląda rozsądnie?.
D
Drukarniarz
2026-05-03 17:52
Dokładnie tak to zwykle działa w praktyce. Jak ciuch jest wygodny, ma normalny fason i logo nie krzyczy z daleka, to ludzie faktycznie noszą to nie tylko na targi, ale też normalnie w pracy. Najgorsze są przypadkowe koszulki z dużym nadrukiem, bo wtedy kończą właśnie w szafie zamiast na ludziach.
K
Krzys
2026-05-04 09:04
Moim zdaniem ma sens, ale tylko wtedy, jeśli to jest ubranie, które ludzie faktycznie chcą nosić, a nie typowa „firmówka” z wielkim logo. Najlepiej sprawdzają się proste bluzy albo polo z małym, schludnym oznaczeniem, bo wtedy nadają się i na event, i normalnie do pracy. Jak chcesz uniknąć pudła, to warto najpierw zamówić małą partię i zobaczyć, czy zespół w ogóle po to sięga.
F
Filip
2026-05-05 05:52
Ma sens, ale tylko jeśli to jest ubranie, które ludzie faktycznie chcą założyć, a nie typowa „reklamówka”. Przy małym logo i sensownym kroju bluza albo polo spokojnie obroni się nie tylko na targach, ale też na co dzień w pracy. Ja bym zaczynał od małej partii i jednego, dwóch sprawdzonych fasonów, żeby nie skończyć właśnie z kartonem nietrafionych koszulek.
T
TuszIKawa
2026-05-06 01:56
Moim zdaniem ma sens, ale tylko jeśli to będzie coś normalnego do noszenia, a nie typowa „reklamówka” z wielkim logo. Dobre jakościowo bluzy albo polo z małym haftem na piersi ludzie założą i na co dzień w pracy, i na event, bo nie wyglądają sztucznie. Najgorzej wychodzą właśnie te krzykliwe wzory, które potem lądują w szafie i nikt nie chce ich ruszać.
P
PraktykDTG
2026-05-06 14:48
Moim zdaniem ma sens, ale tylko wtedy, gdy to jest normalne ubranie do noszenia, a nie typowa „reklamówka”. Najlepiej sprawdzają się właśnie proste bluzy, polo albo T-shirty z małym logo na piersi, bo ludzie chętniej zakładają coś stonowanego także poza eventem. Jak chcesz uniknąć pudła, to lepiej zamówić na start mniejszą partię i postawić na fason, który faktycznie wasz zespół lubi nosić na co dzień.