Ile odzieży z logo zamówić na pierwszy raz, żeby nie przesadzić?

R
Renia_odNadrukow
· 2026-06-07 21:34
Robię właśnie pierwsze zamówienie odzieży firmowej dla niedużej ekipy i mam dylemat, bo z jednej strony nie chcę przepłacić za rzeczy, które będą leżeć w kartonach, a z drugiej szkoda domawiać co chwilę po kilka sztuk. W praktyce wychodzi mi 12 osób na stałe, ale dochodzą jeszcze sezonowe zlecenia, czasem eventy i rotacja ludzi. Zastanawiam się, czy liczyć po jednej koszulce i jednej bluzie na osobę plus kilka zapasowych rozmiarów, czy od razu brać większy pakiet, żeby znakowanie wyszło sensowniej cenowo. Najbardziej boję się przestrzelenia z rozmiarami, bo później zostają same skrajne sztuki, których nikt nie chce nosić. Jak to u Was wyglądało przy pierwszym zamówieniu, lepiej startować ostrożnie czy od razu zrobić zapas na pół roku?

Odpowiedzi (9)

P
PraktykDTG 2026-06-08 04:22
Przy 12 osobach nie liczyłbym idealnie „po sztuce”, bo potem najczęściej brakuje popularnych rozmiarów albo czegoś na wymianę po pierwszym miesiącu. Sensownie wygląda baza dla stałej ekipy plus zapas ok. 15-25%, ale bardziej w koszulkach niż w bluzach, bo te szybciej schodzą przy eventach i sezonowych osobach. Do poczytania jest też ten materiał: Ile sztuk odzieży firmowej z logo zamówić na start?, bo dobrze porządkuje temat rotacji, rozmiarów i opłacalności znakowania. Jeśli masz dużo nowych ludzi sezonowo, to nie brałbym od razu pełnych kompletów dla każdego, tylko prostszy zestaw startowy i mały bufor.
B
Basia 2026-06-08 18:45
Przy 12 osobach nie szłabym w bardzo duży zapas, bo rozmiary i potrzeby szybko się rozjeżdżają. Policzyłabym minimum po 1 sztuce na osobę z każdego typu odzieży, a do tego kilka najpopularniejszych rozmiarów na rotację i eventy, np. 15-20% zapasu. Lepiej też od razu sprawdzić, od ilu sztuk znakowanie robi się wyraźnie tańsze, bo czasem opłaca się dobrać parę sztuk więcej.
I
Iwona 2026-06-10 01:39
Odpowiedź do Basia
Przy 12 osobach nie szłabym w bardzo duży zapas, bo rozmiary i potrzeby szybko się rozjeżdżają. Policzyłabym minimum po 1 sztuce na osobę z każdego typu odzieży
Też bym nie robiła dużego magazynu przy takiej liczbie osób. U nas najlepiej sprawdziło się zamówienie podstawy dla stałej ekipy i mały zapas w rozmiarach, które najczęściej schodzą, bo potem i tak wychodzą różnice w krojach. Przy bluzach szczególnie uważałabym z ilością, bo są droższe i częściej zostają, a koszulki łatwiej domówić przy kolejnej okazji.
D
Darek 2026-06-11 01:48
Odpowiedź do Basia
Przy 12 osobach nie szłabym w bardzo duży zapas, bo rozmiary i potrzeby szybko się rozjeżdżają. Policzyłabym minimum po 1 sztuce na osobę z każdego typu odzieży
Darek: Też bym nie robił dużego magazynu na start, zwłaszcza jeśli ekipa nie jest stała przez cały rok. Przy 12 osobach zamówiłbym bazę dla każdego i dorzucił kilka sztuk w M/L/XL, bo te zwykle schodzą najszybciej przy nowych osobach albo eventach. Warto też sprawdzić, od ilu sztuk drukarnia daje sensowną cenę, bo czasem niewielkie zwiększenie zamówienia bardziej się opłaca niż późniejsze domawianie po kilka sztuk.
K
Kasia 2026-06-09 11:11
Ja bym przy 12 osobach nie szła w zamówienie „na styk”, bo potem zwykle brakuje akurat popularnego rozmiaru albo coś dochodzi na szybko przed eventem. Policzyłabym minimum po 1 sztuce na osobę, ale koszulek raczej trochę więcej niż bluz, plus kilka zapasów w najczęstszych rozmiarach. U mnie lepiej sprawdziło się małe zabezpieczenie na rotację i sezon niż domawianie co chwilę po 2-3 rzeczy. Podobny watek byl tez tutaj: Plastikowy czy metalowy długopis z logo do rozdawania klientom?.
D
Damian 2026-06-10 18:26
Przy 12 osobach nie schodziłbym do absolutnego minimum, bo potem każde domówienie kilku sztuk potrafi wyjść drożej niż mały zapas. Ja bym policzył po jednej koszulce na osobę, bluzy tylko dla tych, którzy realnie będą ich używać, i do tego około 20-30% zapasu w najpopularniejszych rozmiarach. Na eventy albo sezonowe osoby lepiej mieć kilka uniwersalnych koszulek więcej niż zamawiać wszystko pod konkretnych ludzi.
T
TechNadruk 2026-06-11 18:20
Przy 12 osobach nie szedłbym w zamówienie „na styk”, bo potem najczęściej brakuje popularnych rozmiarów albo trzeba dopłacać za małe domówienia. Rozsądnie policzyć komplet na stałą ekipę i dorzucić ok. 20-30% zapasu, głównie w M/L/XL, a bluzy ewentualnie ostrożniej niż koszulki. Jeśli macie eventy albo sezonowych ludzi, to kilka tańszych koszulek zapasowych zwykle szybciej się przydaje niż karton drogich bluz.
M
Maja 2026-06-12 05:48
Ja bym przy 12 osobach nie szła w bardzo duży zapas, tylko policzyła minimum po 1-2 koszulki na osobę i jedną bluzę, a dodatkowo kilka sztuk w najczęstszych rozmiarach. Warto też uwzględnić, czy te ubrania będą noszone codziennie, czy raczej na wyjazdy, eventy i kontakt z klientem. Lepiej mieć mały bufor na rotację i sezonowych ludzi niż potem zostać z kartonem nietrafionych rozmiarów.
D
DobryPapier 2026-06-13 00:18
Przy 12 osobach nie szedłbym w zamówienie „na styk”, bo potem najczęściej brakuje akurat popularnych rozmiarów. Policzyłbym minimum po 1 koszulce i 1 bluzie na osobę, a do tego jakieś 20-30% zapasu, głównie w M/L/XL, jeśli takie rozmiary dominują w ekipie. Na eventy albo sezonowych ludzi lepiej mieć kilka uniwersalnych koszulek więcej niż później dopłacać za małe dodruki.