Jak policzyć sensowną ilość gadżetów z logo na jedną kampanię?
S
SebekPrzyPrasie
Mam do ogarnięcia zamówienie gadżetów z logo pod akcję, która będzie szła częściowo na targach, częściowo przez handlowców i trochę jako wysyłka do stałych klientów. Problem mam z ilością, bo z jednej strony nie chcę domawiać po tygodniu na szybko i przepłacać za mały nakład, a z drugiej nie uśmiecha mi się trzymać kartonów przez pół roku w magazynie. Liczycie to u siebie tylko od liczby planowanych kontaktów, czy dokładacie jakiś stały zapas na zguby, reklamacje i dodatkowe okazje? Zastanawiam się też, czy warto dobijać do progu ilościowego, jeśli różnica w cenie jednostkowej jest wyraźna, ale realnie nie mam pewności, że wszystko zejdzie. Jak podchodzicie do takich zamówień w praktyce, żeby nie przestrzelić ani w jedną, ani w drugą stronę?
Odpowiedzi (9)
T
TestKolorow
2026-07-19 16:51
Ja bym nie liczył tylko po planowanych kontaktach, bo na targach zawsze część gadżetów schodzi trochę „bokiem”, a handlowcy też lubią mieć zapas w aucie. U nas sprawdzało się policzenie osobno targów, wysyłek i pracy handlowców, a potem dodanie małej rezerwy, np. 10-15%, zamiast zamawiać ogromny bufor. Warto też sprawdzić progi ilościowe u dostawcy, bo czasem niewielkie zwiększenie nakładu mocno obniża cenę sztuki.
Z
Znakowanie24
2026-07-19 21:38
Odpowiedź do TestKolorow
Ja bym nie liczył tylko po planowanych kontaktach, bo na targach zawsze część gadżetów schodzi trochę „bokiem”, a handlowcy też lubią mieć zapas w aucie. U nas
Też bym to rozbijał na kanały, bo inaczej wychodzi jedna średnia, która mało mówi o realnym zużyciu. Przy targach warto doliczyć większy margines niż przy wysyłkach do stałych klientów, bo tam łatwiej kontrolować liczbę paczek i odbiorców. Do poczytania jest też materiał Ile gadżetów z logo zamówić na kampanię?, gdzie sensownie opisano liczenie odbiorców, zapasu i progów ilościowych bez sztywnego podejścia do cennika.
G
GrafikPrasowy
2026-07-20 07:46
Odpowiedź do TestKolorow
Ja bym nie liczył tylko po planowanych kontaktach, bo na targach zawsze część gadżetów schodzi trochę „bokiem”, a handlowcy też lubią mieć zapas w aucie. U nas
Też bym to rozdzielał kanałami, bo inaczej wychodzi liczba z sufitu i potem trudno ją kontrolować. Przy targach dałbym większy bufor, przy wysyłkach raczej konkretną liczbę pod bazę klientów, a handlowcom limit na osobę plus trochę zapasu centralnie. Dobrze jeszcze sprawdzić progi ilościowe u dostawcy, bo czasem niewielkie zwiększenie nakładu mocno obniża koszt sztuki. Podobny watek byl tez tutaj: Jak dobrać gadżety reklamowe do celu akcji, żeby nie zamówić przypadkowych rzeczy?.
N
NadrukPlus
2026-07-20 21:13
Ja zwykle liczę to od realnych punktów rozdania, a nie tylko od ogólnej liczby kontaktów, bo targi, handlowcy i wysyłka mają zupełnie inną dynamikę. Do planu bazowego dorzuciłbym ok. 10-20% zapasu, ale osobno sprawdził progi cenowe, bo czasem niewielkie zwiększenie nakładu mocno obniża koszt sztuki. Warto też podzielić gadżety na partie według kanału, żeby po pierwszym tygodniu widzieć, gdzie faktycznie schodzą szybciej i nie rozdać wszystkiego w jednym miejscu.
P
PraktykDTG
2026-07-21 03:59
Ja zwykle liczę to kanałami, bo targi, handlowcy i wysyłka mają zupełnie inne tempo schodzenia gadżetów. Biorę realną liczbę kontaktów, mnożę przez zakładany procent rozdania i dorzucam zapas rzędu 10-20%, ale tylko przy rzeczach, które nie zestarzeją się wizualnie po kampanii. Warto też sprawdzić progi ilościowe u wykonawcy, bo czasem trochę większy nakład wychodzi sensowniej niż późniejsze domawianie małej partii.
O
Ola
2026-07-21 14:05
Ja zwykle liczę od kanałów osobno, bo na targach gadżety schodzą zupełnie inaczej niż przy wysyłce do stałych klientów. Biorę planowaną liczbę realnych kontaktów, dodaję ok. 10-20% zapasu i dopiero wtedy sprawdzam, czy próg ilościowy u dostawcy faktycznie daje sensowną oszczędność. Lepiej też od razu ustalić, kto ile dostaje na start, bo handlowcy potrafią rozdać cały zapas w pierwszym tygodniu, jeśli nie ma limitów.
F
Filip
2026-07-21 20:45
Ja bym zaczął od rozpisania kanałów osobno, bo targi, handlowcy i wysyłka mają zupełnie inną „konsumpcję” gadżetów. Do liczby realnych kontaktów doliczyłbym jakiś rozsądny zapas, np. 10-20%, ale tylko przy rzeczach uniwersalnych, które spokojnie wykorzystasz później. Warto też sprawdzić progi ilościowe u dostawcy, bo czasem różnica między 800 a 1000 sztuk jest mała, a przy 3000 zamiast 1500 zaczyna się już robić magazynowy problem.
B
Basia
2026-07-22 08:28
Ja bym liczyła osobno dla każdego kanału, bo na targach gadżety schodzą zupełnie inaczej niż przy wysyłce do stałych klientów. Do planowanej liczby kontaktów dodałabym mały zapas, np. 10-15%, ale bez przesady, zwłaszcza jeśli to coś sezonowego albo z datą kampanii. Warto też sprawdzić progi ilościowe u dostawcy, bo czasem różnica między 500 a 700 sztukami jest mała, a daje spokojniejszą głowę.
P
Patrycja
2026-07-22 18:20
Ja zwykle liczę od realnych punktów rozdania, a nie od ogólnej liczby kontaktów, bo na targach zużycie potrafi być dużo większe niż przy wysyłce do stałych klientów. Do tego dodaję mały zapas, np. 10-15%, i sprawdzam progi cenowe, bo czasem opłaca się wziąć trochę więcej, ale nie tyle, żeby potem pół roku leżało w kartonach. Ważne jest też rozdzielenie puli na kanały, żeby handlowcy nie zabrali wszystkiego przed końcem akcji.