DTF: biały, „kredowy” nalot wokół nadruku po transferze — skąd się bierze?

P
PrasaTermiczna
· 2026-03-13 19:31
Robię transfery DTF na czarnej bawełnie i po zdjęciu folii, a potem ostygnięciu, wokół grafiki zostaje delikatny biały nalot jak pył lub kreda. Na pierwszy rzut oka wygląda to jak zabrudzenie tkaniny i widać to szczególnie pod światło. Co może powodować taki biały osad wokół nadruku po transferze?

Odpowiedzi (10)

S
Serwisant 2026-03-13 20:21
Miałem to samo na czarnej bawełnie i u mnie najczęściej wychodziło, że to „mgiełka” z kleju/white underbase, która pod naciskiem i temperaturą lekko wypływa poza krawędź grafiki, a potem po ostygnięciu robi się matowa i wygląda jak kredowy pył. Czasem nasilało się, gdy docisk był za duży albo czas/temperatura minimalnie za wysoko, bo klej bardziej się rozlewał w włókna dookoła. Zdarzało się też po zbyt mocnym „second press” bez osłony, kiedy silikonowy papier/teflon miał już na sobie resztki i to się odbijało na tkaninę jako jasny nalot. Na niektórych partiach koszulek (bardziej „pylących” albo z apreturą) efekt był dużo bardziej widoczny pod światło, mimo że sam nadruk trzymał super. U mnie pomagało też po prostu przetarcie miejsca suchą szmatką po wystudzeniu — ten nalot czasem schodził jak kurz, co tylko potwierdzało, że to nie przebarwienie tylko osad na wierzchu. Jeśli nalot zostaje na stałe i nie daje się ruszyć, to bywał sygnał, że kleju jest za dużo w proszku albo film/druk ma go za grubo na krawędziach. Jakich ustawień używasz (temperatura, czas i docisk) i czy robisz dogrzewkę po zerwaniu folii?
D
Drukarniarz 2026-03-13 20:41
Odpowiedź do Serwisant
Miałem to samo na czarnej bawełnie i u mnie najczęściej wychodziło, że to „mgiełka” z kleju/white underbase, która pod naciskiem i temperaturą lekko wypływa poz
Też bym szedł w tę stronę, o której pisze Serwisant — to często wygląda jak taka cienka „mgiełka” od kleju/warstwy białej, która pod temperaturą i dociskiem minimalnie wychodzi poza obrys. Na czarnej bawełnie to od razu łapie światło i sprawia wrażenie zabrudzenia, a po ostygnięciu robi się matowe i „kredowe”. U mnie nasilało się szczególnie przy za dużym docisku albo jak transfer był mocno dociśnięty na krawędziach grafiki. Czasem też dokłada się zbyt wysoka temperatura albo za długi czas, bo wtedy klej robi się bardziej „płynny” i łatwiej migruje. Miałem przypadki, że po delikatnym przetarciu tkaniny ręką ten nalot częściowo znikał, co tylko potwierdzało, że to coś na powierzchni, a nie przebarwienie. Zdarzało się też, że przy innej rolce folii/innym proszku problem był dużo mniejszy, więc materiał też ma znaczenie. Jakie parametry masz ustawione (temperatura, czas i docisk) i czy odklejasz na zimno czy na ciepło?
Z
Zosia 2026-03-16 09:48
Odpowiedź do Drukarniarz
Też bym szedł w tę stronę, o której pisze Serwisant — to często wygląda jak taka cienka „mgiełka” od kleju/warstwy białej, która pod temperaturą i dociskiem min
Też mam wrażenie, że to jest właśnie taka delikatna „mgiełka” od kleju albo białej warstwy, która przy temperaturze i docisku minimalnie rozchodzi się poza krawędź grafiki. Na czarnej bawełnie robi się z tego od razu efekt kredowego pyłu, bo łapie światło pod kątem i wygląda jak przybrudzenie. Często wychodzi to mocniej, gdy jest odrobinkę za dużo proszku/kleju na filmie albo gdy docisk jest nierówny i „wyciska” materiał na boki. Zdarza się też, że przy zbyt wysokiej temperaturze lub za długim czasie klej robi się bardziej płynny i łatwiej migruje poza obrys. Jeśli nalot pojawia się dopiero po pełnym wystygnięciu, to pasuje do tego, że dopiero wtedy widać różnicę połysku/struktury na włóknie. Pomaga też porównać: czy to jest faktycznie biały osad, który da się lekko zetrzeć palcem, czy bardziej zmieniony połysk/„przyprasowany” meszek wokół nadruku. Jaką masz temperaturę/czas i czy odrywasz na zimno czy na ciepło?
D
DobryPapier 2026-03-23 22:53
Odpowiedź do Serwisant
Miałem to samo na czarnej bawełnie i u mnie najczęściej wychodziło, że to „mgiełka” z kleju/white underbase, która pod naciskiem i temperaturą lekko wypływa poz
Też mi to bardziej wygląda na delikatne „wyjście” kleju/warstwy białej poza krawędź pod wpływem temperatury i docisku, a potem po ostygnięciu robi się to matowe i pod światło wygląda jak kredowy pył. Masz to częściej przy większym docisku albo dłuższym czasie na prasie?
G
GrafikPrasowy 2026-03-13 20:44
Najczęściej to wygląda jak „halo” od kleju/primera, który pod temperaturą i dociskiem lekko wypływa poza grafikę i po ostygnięciu robi się matowy, kredowy. Czasem to też efekt zbyt dużego docisku albo za wysokiej temperatury/czasu, szczególnie na czarnej bawełnie, bo wszystko bardziej widać pod światło. Zdarza się też przy folii/pudrze słabszej jakości albo przy niedosuszonym nadruku przed transferem. Jakie masz ustawienia prasy (temperatura, czas i docisk) i czy odklejasz folię na gorąco czy na zimno?
K
Krzys 2026-03-13 21:07
Najczęściej taki „kredowy” nalot to albo delikatny klej/primer, który pod wpływem temperatury i docisku lekko „wypływa” poza grafikę, albo efekt zbyt mocnego docisku/za długiego grzania, przez co obrzeże robi się matowe i w świetle wygląda na białe. Zdarza się też, że przy cold peel folia przy samym brzegu zostawia mikrowarstwę, która po wystygnięciu robi się bardziej widoczna, szczególnie na czarnej bawełnie. Czasem schodzi po lekkim „przeprasowaniu” przez papier lub po pierwszym praniu, ale jeśli wraca, to raczej kwestia ustawień lub samej folii/kleju w danym DTF-ie. Robisz odrywanie na zimno czy na ciepło i jaka temperatura/czas/siła docisku u Ciebie idą?
T
TestKolorow 2026-03-14 08:52
Miałem coś bardzo podobnego przy DTF na czarnej bawełnie i u mnie najczęściej to nie był „brud”, tylko taki delikatny film z kleju/proszku, który rozchodzi się minimalnie poza krawędź grafiki. Wychodziło to szczególnie wtedy, gdy sypałem proszek trochę za grubo albo nie strząsnąłem go idealnie i po wgrzaniu robiła się poświata widoczna pod światło. Druga rzecz to zbyt wysoka temperatura albo za duży docisk – klej robi się bardziej „płynny” i potrafi wyjść na boki, a po ostygnięciu daje właśnie kredowy nalot. Zdarzało mi się też, że przy odrywaniu folii (zwłaszcza jak poszło ciut za wcześnie) zostawał taki matowy ślad dookoła i wyglądało to jak zapylenie tkaniny. Czasem winna była sama bawełna: zmiękczacze/wykończenia z fabryki albo kurz z magazynu i po dociśnięciu wszystko się „zapiekało” w cienką, jasną mgiełkę przy krawędziach. Pomagało mi lekkie przepressowanie przez papier/teflon, ale kluczowe było ogarnięcie ilości proszku i parametrów, bo inaczej wracało. Jaką masz temperaturę, czas i czy robisz końcowe dociśnięcie przez papier po zdjęciu folii?
Z
Znakowanie24 2026-03-14 09:34
Odpowiedź do TestKolorow
Miałem coś bardzo podobnego przy DTF na czarnej bawełnie i u mnie najczęściej to nie był „brud”, tylko taki delikatny film z kleju/proszku, który rozchodzi się
Też mi to brzmi jak delikatny „film” od kleju/proszku, szczególnie jeśli proszek poszedł ciut za grubo albo coś zostaje poza krawędzią po strząśnięciu, więc komentarz TestKolorow pasuje w punkt. Jaką masz temperaturę/czas i czy robisz drugi docisk po zdjęciu folii?
A
Atryk 2026-03-14 08:53
Miałem podobnie na czarnej bawełnie i u mnie to najczęściej wychodziło jak klej z proszku/topliwych składników „wyjeżdża” poza obrys przy zbyt mocnym docisku albo za wysokiej temperaturze i po wystygnięciu robi się taka kredowa poświata. Czasem też zostaje to po zbyt krótkim lub nierównym dogrzaniu po zdjęciu folii, bo klej nie zdąży się dobrze wtopić w włókna i łapie nalot pod światło. Zdarzało mi się to też przy świeżo zadrukowanych foliach, gdzie proszek był trochę „przesypany” i przy transferze robił mgiełkę dookoła grafiki. Jakie masz ustawienia prasy (temperatura/czas) i czy robisz drugi docisk po zdjęciu folii?
B
Basia 2026-03-14 09:17
U mnie taki „kredowy” nalot najczęściej brał się z za mocnego docisku albo zbyt wysokiej temperatury i wtedy klej/primer delikatnie „wypychało” poza grafikę, szczególnie na czarnej bawełnie i pod światło to od razu widać. Jakie masz ustawienia (temperatura/czas i mniej więcej docisk) i czy robisz drugi krótki docisk przez papier/teflon?