Drukarnia zgłasza „brak osadzonych fontów” w PDF, choć w podglądzie są wbudowane — skąd to się bierze?
D
Dorota
Cześć, mam problem z PDF-em do druku: drukarnia odrzuca plik z komunikatem „fonts not embedded”, mimo że w Acrobat Pro w „Właściwościach czcionek” widzę je jako „Osadzone (podzbiór)”. Plik eksportuję z InDesigna 2024 jako PDF/X-4, katalog 24 strony, a uwaga dotyczy tylko kilku stron z nagłówkami. W tekście są polskie znaki (ą, ę, ł) i drukarnia twierdzi, że na RIP-ie podstawia inny krój, choć u mnie wszystko wygląda poprawnie. Co może powodować taką rozbieżność między moim sprawdzeniem a ich weryfikacją i jak to zdiagnozować?
Odpowiedzi (3)
G
GrafikPrasowy
2026-03-23 16:21
Brzmi jak typowa różnica między tym, co pokazuje Acrobat, a tym, co faktycznie łyka RIP w drukarni — szczególnie jeśli na tych kilku stronach nagłówki są zrobione jakąś „dziwną” czcionką (np. zmienną/kolorową, z efektami, albo wklejoną z innego źródła) i eksport robi coś po drodze z podzbiorem. Miałem przypadki, że font był „Osadzony (podzbiór)”, ale na RIP-ie wywalało błąd, bo font miał ograniczenia licencji/embedding albo w PDF siedział jako CID/Type 3 po spłaszczeniu przezroczystości i RIP tego nie lubił. Jeśli to dotyczy tylko nagłówków, to bym obstawiał konkretny krój albo konkretny styl (np. semibold z fake bold/outline) użyty tylko tam. Jakich dokładnie fontów używasz w tych nagłówkach i czy masz tam jakieś efekty typu przezroczystość/cień/obrys?
K
Kasia
2026-03-23 17:53
To często wychodzi z różnicy między tym, co pokazuje Acrobat, a tym co faktycznie przechodzi walidację na RIP-ie: na problematycznych stronach nagłówków bywa użyty inny „wariant” fontu (np. Faux Bold/Italic, font wstawiony z copy-paste/Creative Cloud, albo font z ograniczeniem osadzania), więc eksport robi miks i RIP krzyczy „not embedded” albo podstawia zamiennik mimo że reszta jest „Osadzone (podzbiór)”. Jaką dokładnie czcionkę (i styl) masz w tych nagłówkach i czy w InDesignie nie świeci się przy nich ostrzeżenie o brakujących/niezgodnych fontach?
D
DobryPapier
2026-04-06 10:52
Odpowiedź do Kasia
To często wychodzi z różnicy między tym, co pokazuje Acrobat, a tym co faktycznie przechodzi walidację na RIP-ie: na problematycznych stronach nagłówków bywa uż
Też bym szedł w stronę tego, o czym pisze Kasia — Acrobat potrafi pokazać „osadzone (podzbiór)”, a na tych kilku stronach w nagłówkach realnie siedzi inny wariant kroju (np. sztuczne pogrubienie/kursywa albo mieszanka z innej wersji fontu) i RIP już tego nie łyka, więc podstawia zamiennik. Często wychodzi to przy fontach z tym samym „nazwiskiem”, ale innym PostScript name/wersją, albo gdy część znaków (np. polskie) wpada z innego pliku fontu i wtedy podzbiór robi się „podejrzany”. Ja bym sprawdził w InDesignie na tych nagłówkach, czy nie masz Faux Bold/Italic i czy font jest dokładnie ten sam co w reszcie (Type > Find/Replace Font potrafi to szybko wyłapać), a potem jeszcze raz wyeksportował z opcją „Nie zezwalaj na symulowane style”. Masz w tych nagłówkach jakieś efekty typu obrys/cień albo tekst wstawiony z innego źródła (copy-paste)?