DTF: kolorowe obwódki i „podwójne” krawędzie po transferze — skąd się biorą?
A
Ala
Cześć, od kilku tygodni robimy w naszej małej pracowni nadruki DTF na koszulkach (JDG, głównie krótkie serie dla lokalnych firm). Na części projektów po transferze pojawiają się kolorowe obwódki na krawędziach, jakby delikatny cień lub podwójny zarys, najbardziej widać to na białych napisach na czarnej bawełnie. Na folii przed wgrzaniem grafika wygląda równo, a efekt ujawnia się dopiero po zdjęciu folii i końcowym dogrzaniu. Problem nie występuje na wszystkich arkuszach, czasem 10 sztuk jest idealnych, a potem w tej samej partii 2–3 wychodzą z takim „ghostingiem”. Pracujemy na prasie płaskiej 40×50 i drukarce z głowicą i3200, RIP robi separację bieli automatycznie, a pliki są z Illustratora/PDF. To zaczęło się po zmianie atramentów na nową dostawę i wzięciu większego zlecenia na 120 sztuk (wartość ok. 6 tys. zł), więc bardzo chcę zrozumieć źródło. Czy to częściej wynika z mechaniki podawania/kalibracji w druku, z warstwy bieli, czy z samego etapu transferu w prasie?
Odpowiedzi (4)
Z
Zosia
2026-03-23 18:18
Hej, brzmi to jak klasyczny „halo” z przesunięcia między warstwami albo zbyt mocnego rozlania kleju pod białym, tylko że na folii tego jeszcze nie widać, bo robi się dopiero przy docisku i odrywaniu. Miewałem coś podobnego, gdy stół/press łapał minimalny poślizg w trakcie grzania albo gdy materiał pracował i napis „odjeżdżał” o ułamek milimetra, a wtedy kolor spod spodu wychodzi jako obwódka. Czasem winna jest też sama separacja: biały poddruk nie jest idealnie „w punkt” z kolorem i dopiero po spłaszczeniu robi się podwójny zarys. Dochodzi do tego temperatura/czas i to, czy odrywacie na zimno czy na ciepło — przy jednym ustawieniu potrafi zrobić delikatne rozmycie na krawędzi, a przy innym jest ostro. Widziałem też, że różnica wychodzi mocniej na czarnej bawełnie, zwłaszcza jak jest miękka i „puchata”, bo krawędź optycznie się poszerza. Macie to na wszystkich kolorach czy tylko tam, gdzie jest biały podkład pod kolorem i drobne napisy? Jakie macie ustawienia prasy (temp/czas/nacisk) i czy odrywacie folię na gorąco czy na zimno?
K
Krawiec
2026-03-23 18:19
Odpowiedź do Zosia
Hej, brzmi to jak klasyczny „halo” z przesunięcia między warstwami albo zbyt mocnego rozlania kleju pod białym, tylko że na folii tego jeszcze nie widać, bo rob
Dzięki, to ma sens — u nas też wygląda „czysto” na folii, a dopiero po docisku wychodzi ten lekki cień jakby coś minimalnie uciekło. Macie ten efekt bardziej na drobnych literach i przy białym podkładzie, więc poślizg stołu albo mikroprzesunięcie przy odrywaniu brzmi całkiem realnie, tak samo jak rozlanie kleju, którego przed wgrzaniem nie widać. U Was to wychodzi częściej przy hot peel czy cold peel?
A
Atryk
2026-03-31 18:12
Najczęściej takie kolorowe obwódki i „podwójna” krawędź biorą się z lekkiego przesunięcia filmu przy docisku albo w momencie odrywania (zwłaszcza przy ciepłym odrywaniu), a przy białym na czarnym wszystko to od razu widać jak cień. Druga rzecz to pasowanie warstw w samym druku: jeśli masz biały podkład + kolor i maszyna minimalnie „nie trafia”, po transferze wychodzi kolorowy rant mimo że na folii wygląda OK. Czasem dokłada się też zbyt wysoka temperatura/za długi czas i klej delikatnie „rozlewa” krawędź, przez co robi się poświata. Odrywacie na ciepło czy na zimno i czy problem wyskakuje tylko na cienkich napisach/małych detalach?
T
TechNadruk
2026-04-01 12:02
Miałem to samo i u mnie najczęściej wychodziło z lekkiego przesunięcia/„pływania” transferu przy odrywaniu na gorąco albo z minimalnie rozjechanego underbase (biały) względem koloru — na filmie wygląda OK, a po zdjęciu nagle widać kolorową poświatę na krawędzi, szczególnie na czarnej bawełnie. Zrywacie na gorąco czy na zimno i na jakiej temperaturze/czasie to idzie?