Jak suszycie bluzy z haftem, żeby się nie rozciągały?

G
Gosia_odMaszyn
· 2026-04-19 21:42
Mam ostatnio kilka bluz z dość dużym haftem na piersi i po praniu zaczęłam się zastanawiać, jak najlepiej je suszyć, żeby nie straciły fasonu. Metki oczywiście sprawdzam, ale w praktyce różnie bywa, bo jedne bluzy są ciężkie po wyjęciu z pralki i na wieszaku potrafią się wyciągnąć na ramionach. Z drugiej strony suszenie na płasko zajmuje sporo miejsca, szczególnie przy większej partii odzieży dla klienta. Unikam mocnego ciepła i suszarki bębnowej przy haftach, bo boję się, że materiał zacznie pracować inaczej niż sama aplikacja nici. Jak robicie u siebie przy bluzach z kapturem albo grubszą dzianiną, zwłaszcza gdy haft jest większy i dość zbity?

Odpowiedzi (7)

A
Adrian 2026-04-20 07:24
Ja przy cięższych bluzach z haftem staram się najpierw dobrze odsączyć wodę, ale bez mocnego wirowania, a potem rozkładam je na ręczniku i lekko formuję ramiona oraz dół. Na wieszaku suszę tylko lżejsze sztuki, bo mokra bawełna potrafi się wyciągnąć dokładnie tam, gdzie najbardziej widać. Do poczytania jest też materiał Jak suszyć bluzy z haftem żeby nie straciły kształtu, bo sensownie tłumaczy, kiedy lepiej suszyć na płasko, a kiedy uważać z wieszakiem. U mnie największą różnicę robi to, żeby nie zostawiać mokrej bluzy wiszącej od razu po praniu.
K
Klaudia 2026-04-20 22:12
Ja przy bluzach z większym haftem raczej unikam wieszaka od razu po praniu, bo mokry materiał plus cięższy haft potrafią mocno ciągnąć ramiona. Najczęściej delikatnie odciskam wodę w ręcznik, układam bluzę na płasko chociaż na pierwszych kilka godzin, a dopiero jak jest lżejsza, ewentualnie przewieszam ją przez suszarkę. No i bez mocnego grzania, bo haft i materiał potrafią wtedy różnie pracować.
G
GrafikPrasowy 2026-05-03 03:06
Mam podobne doświadczenie, zwłaszcza przy cięższych bluzach to pierwsze dosuszenie na płasko naprawdę robi różnicę. Dopiero jak materiał przestanie być taki „ciągnący”, ewentualnie przerzucam na suszarkę, ale raczej przez środek niż na klasyczny wieszak. Przy hafcie wolę też unikać jakiegokolwiek mocnego grzania, bo wtedy łatwo stracić i fason, i sam haft może gorzej wyglądać. Podobny watek byl tez tutaj: Jaki materiał bluzy pod haft z logo, żeby potem nie było niespodzianek?.
F
FarbaSpec 2026-05-03 17:52
Ja przy bluzach z większym haftem najczęściej suszę na płasko, przynajmniej do momentu aż odciekną i przestaną być ciężkie, bo wtedy najmniejsze jest ryzyko wyciągnięcia ramion i całego fasonu. Wieszak daje radę dopiero przy lekko podsuszonej bluzie, najlepiej szeroki, żeby materiał się nie odkształcał. Unikałbym też mocnego ciepła z suszarki czy kaloryfera, bo potrafi zaszkodzić i dzianinie, i samemu haftowi.
P
PloterPro 2026-05-04 09:04
Ja zwykle suszę takie bluzy na płasko przynajmniej do momentu, aż odciekną i przestaną być ciężkie, bo wtedy najmniejsze jest ryzyko wyciągnięcia ramion i całego fasonu. Jak materiał jest już tylko lekko wilgotny, można ewentualnie przerzucić na suszarkę, ale tak, żeby haft się nie załamywał i bez żadnego mocnego ciepła. Przy większym hafcie zdecydowanie unikałbym od razu wieszaka po praniu, bo właśnie wtedy najłatwiej o rozciągnięcie.
K
Krawiec 2026-05-04 20:20
Ja przy haftowanych bluzach najczęściej suszę na płasko, przynajmniej do momentu aż odciekną i przestaną być ciężkie, bo wtedy najmniej ryzykujesz wyciągnięcie ramion i całego przodu. Jeśli brakuje miejsca, to można je potem dosuszyć na wieszaku, ale dopiero lekko wilgotne i najlepiej dobrze ułożyć szwy oraz sam haft. Unikałbym też mocnego grzania, bo przy hafcie i ściągaczach to zwykle szybka droga do utraty fasonu.
K
Krzys 2026-05-05 09:59
Ja takie bluzy najczęściej suszę na płasko, przynajmniej do momentu aż odciekną i przestaną być ciężkie, bo wtedy najmniejsze jest ryzyko, że ramiona się wyciągną. Jak mam mało miejsca, to po jakimś czasie dopiero przerzucam na suszarkę, ale nie na wieszak i zawsze z dala od mocnego ciepła. Przy hafcie też wolę nie kombinować z suszarką bębnową, bo łatwo potem stracić fason albo uszkodzić sam wzór.