Jak suszycie bluzy z haftem, żeby się nie rozciągały?
G
Gosia_odMaszyn
Mam ostatnio kilka bluz z dość dużym haftem na piersi i po praniu zaczęłam się zastanawiać, jak najlepiej je suszyć, żeby nie straciły fasonu. Metki oczywiście sprawdzam, ale w praktyce różnie bywa, bo jedne bluzy są ciężkie po wyjęciu z pralki i na wieszaku potrafią się wyciągnąć na ramionach. Z drugiej strony suszenie na płasko zajmuje sporo miejsca, szczególnie przy większej partii odzieży dla klienta. Unikam mocnego ciepła i suszarki bębnowej przy haftach, bo boję się, że materiał zacznie pracować inaczej niż sama aplikacja nici. Jak robicie u siebie przy bluzach z kapturem albo grubszą dzianiną, zwłaszcza gdy haft jest większy i dość zbity?
Odpowiedzi (2)
A
Adrian
2026-04-20 07:24
Ja przy cięższych bluzach z haftem staram się najpierw dobrze odsączyć wodę, ale bez mocnego wirowania, a potem rozkładam je na ręczniku i lekko formuję ramiona oraz dół. Na wieszaku suszę tylko lżejsze sztuki, bo mokra bawełna potrafi się wyciągnąć dokładnie tam, gdzie najbardziej widać. Do poczytania jest też materiał Jak suszyć bluzy z haftem żeby nie straciły kształtu, bo sensownie tłumaczy, kiedy lepiej suszyć na płasko, a kiedy uważać z wieszakiem. U mnie największą różnicę robi to, żeby nie zostawiać mokrej bluzy wiszącej od razu po praniu.
K
Klaudia
2026-04-20 22:12
Ja przy bluzach z większym haftem raczej unikam wieszaka od razu po praniu, bo mokry materiał plus cięższy haft potrafią mocno ciągnąć ramiona. Najczęściej delikatnie odciskam wodę w ręcznik, układam bluzę na płasko chociaż na pierwszych kilka godzin, a dopiero jak jest lżejsza, ewentualnie przewieszam ją przez suszarkę. No i bez mocnego grzania, bo haft i materiał potrafią wtedy różnie pracować.