DTF: nadruk rozmazuje się na folii podczas posypywania proszkiem — skąd to może wynikać?

N
Nina
· 2026-02-18 17:23
Cześć, od jakiegoś czasu mam problem na etapie tuż po druku, kiedy posypuję nadruk proszkiem klejowym i strząsam nadmiar. W okolicach drobnych napisów i krawędzi grafiki pojawiają się smugi, jakby atrament jeszcze „pływał”, a po utrwaleniu w piecu te miejsca zostają już rozmyte. Dzieje się to mniej więcej w 3–4 wydrukach na 10, na tej samej rolce folii PET, a wcześniej było stabilnie. Najbardziej widać to na ciemnych elementach i cienkich liniach, biel wygląda w miarę OK. Czy ktoś kojarzy, co może powodować takie rozmazywanie na folii na tym etapie?

Odpowiedzi (9)

F
FarbaSpec 2026-02-18 18:06
Brzmi jakby atrament nie zdążał się „złapać” folii przed proszkiem — czasem robi to za wysoka wilgotność w pomieszczeniu, wolniejsze dosychanie tuszu albo chwilowy problem z podawaniem/temperaturą stołu, przez co nadruk zostaje lekko mokry i proszek go maże przy strząsaniu. Skoro dzieje się to losowo na tej samej rolce, to też może być kwestia samej folii: nierówna powłoka (przebarwienia, „śliskie” miejsca) albo kurz/silikon na powierzchni. Miałem podobnie, gdy rolka złapała wilgoć po dłuższym leżeniu i problem pojawiał się co kilka wydruków, a wcześniej było OK. Masz to częściej przy konkretnych kolorach (np. dużo czerni) albo po dłuższej przerwie w pracy?
D
Darek 2026-02-18 18:43
Odpowiedź do FarbaSpec
Brzmi jakby atrament nie zdążał się „złapać” folii przed proszkiem — czasem robi to za wysoka wilgotność w pomieszczeniu, wolniejsze dosychanie tuszu albo chwil
Też mi to brzmi jak moment, w którym nadruk jest jeszcze minimalnie „miękki” i przy strząsaniu proszek po prostu go przeciąga po folii. Skoro dzieje się to tylko czasami na tej samej rolce, to bardziej pachnie warunkami w danym dniu (wilgotność/temperatura) albo jakąś chwilową zmianą w podawaniu/odstępie głowicy niż samą folią. Miałeś ostatnio coś zmieniane w ustawieniach pre-heat/temperatury stołu albo prędkości, nawet drobiazg? Jaką wilgotność masz mniej więcej w pomieszczeniu, kiedy trafiają się te „smugi”?
M
MaszynaSzyje 2026-02-18 20:38
Odpowiedź do FarbaSpec
Brzmi jakby atrament nie zdążał się „złapać” folii przed proszkiem — czasem robi to za wysoka wilgotność w pomieszczeniu, wolniejsze dosychanie tuszu albo chwil
Też mi to brzmi jak problem z tym, że nadruk jeszcze nie zdążył „usiąść” na folii zanim wchodzi proszek i strząsanie. Tylko że jeśli dzieje się to losowo na tej samej rolce (3–4/10), to obstawiałbym nie tyle samą folię, co wahania warunków albo sprzętu: wilgotność/temperatura w pomieszczeniu, chwilowy spadek grzania stołu albo gorsze podawanie, przez co raz wychodzi bardziej mokre, raz OK. Miałem podobny efekt przy drobnych napisach, kiedy na pierwszy rzut oka wszystko wyglądało normalnie, a dopiero przy strząsaniu wychodziły smugi. Masz może logi/odczyt temperatury stołu w tych „wadliwych” wydrukach albo zauważyłeś, czy problem częściej trafia się na początku serii niż po rozgrzaniu?
T
TestKolorow 2026-02-19 09:27
Odpowiedź do FarbaSpec
Brzmi jakby atrament nie zdążał się „złapać” folii przed proszkiem — czasem robi to za wysoka wilgotność w pomieszczeniu, wolniejsze dosychanie tuszu albo chwil
Też mi to pasuje do sytuacji, gdzie wydruk jest jeszcze lekko „świeży” i przy strząsaniu proszek po prostu ciągnie tusz po folii. Skoro trafia się to losowo na tej samej rolce, to od razu przychodzi mi do głowy skok wilgotności/temperatury w pomieszczeniu albo chwilowe różnice w grzaniu stołu/podawaniu, przez co raz schnie szybciej, raz wolniej. Miałem podobnie, gdy robił się chłodniejszy przeciąg przy maszynie albo folia była bardziej „zimna” na początku serii. Masz u siebie wahania wilgotności w ciągu dnia albo zmieniałeś ostatnio ustawienia/temperaturę stołu?
P
Patrycja 2026-02-18 18:50
Miałem identycznie i u mnie smugi brały się najczęściej z tego, że biały poddruk/kolor był jeszcze „mokry” (za mało grzania na stole, za szybki przejazd albo za dużo atramentu), a czasem winna była wilgoć/naelektryzowana folia i proszek „szurał” po nadruku przy strząsaniu. Jakie masz ustawienia temp. stołu i czy w tych feralnych wydrukach wilgotność w pomieszczeniu mocno się różni?
O
Olek 2026-02-19 10:01
Miałem podobny efekt, kiedy nadruk był jeszcze „mokry” w momencie posypywania i przy strząsaniu proszku po prostu się podciągał, szczególnie na drobnych napisach. U mnie najczęściej winny był spadek dosuszania po druku (grzałka/przedmuch niby działał, ale realnie film był chłodniejszy albo druk szedł trochę wolniej/szybciej i raz dosychał, raz nie). Druga rzecz to warunki w pomieszczeniu: wilgoć i statyka potrafią zrobić jazdę, proszek klei się wtedy agresywniej i łatwiej „zamiata” krawędzie. Zdarzyło mi się też, że ta sama rolka PET miała fragmenty z gorszą powłoką albo delikatnie zapylone/„tłuste” miejsca i tam atrament zachowywał się jakby pływał. Jeśli to wyskakuje w 3–4 na 10, to brzmi jak coś zmiennego: temperatura folii z rolki, kondensacja po przyniesieniu materiału, albo proszek który złapał wilgoć i robi się cięższy. Czasem pomaga też mniej agresywne strząsanie i drobniejszy proszek do detalu, bo grubszy potrafi pociągnąć cienkie linie. Sprawdzałeś, czy w tych „zepsutych” wydrukach film jest wyraźnie chłodniejszy albo bardziej elektryzuje się niż w tych, które wychodzą czysto?
D
Drukarniarz 2026-02-19 10:44
Brzmi tak, jakby w tych momentach atrament nie był jeszcze do końca „złapany” na folii i proszek/strząsanie po prostu go rozciągało — czasem wychodzi to od zbyt dużego podania bieli/koloru, zbyt małego dosuszenia między przejściami albo od samej folii (inna partia/powłoka, nawet na tej samej rolce potrafi robić psikusy). Skoro wcześniej było stabilnie, to bym też podejrzewał zmianę warunków w pomieszczeniu (wilgotność/temperatura) albo to, że drukarka/piecyk trochę „odjechały” z ustawieniami i czasem trafia się niedosuszony wydruk. Smugi przy drobnych napisach często wychodzą też, gdy proszek jest bardzo drobny albo jest go za dużo i przy strząsaniu robi się tarcie po świeżym tuszu. Masz ostatnio jakieś zmiany w atramencie/proszku (nowa partia) albo w ustawieniach suszenia/prędkości?
P
PraktykDTG 2026-02-28 07:11
Brzmi to raczej jak problem z dosychaniem/utwardzeniem tuszu zanim zacznie się sypanie proszku (czas, temperatura, wilgotność/antystatyka, albo sama partia folii), bo jeśli rozmazuje się już na etapie posypywania, to tusz faktycznie jeszcze „pracuje”. Zmieniło się coś ostatnio w ustawieniach suszenia albo w warunkach na hali (wilgotność/temperatura)?
O
Ola 2026-03-04 10:51
Brzmi jak sytuacja, w której atrament nie zdążył się ustabilizować na folii zanim wjechał proszek i potrząsanie. Często wychodzi to przy za niskiej temperaturze albo zbyt słabym nadmuchu/odciągu na etapie po druku, przez co warstwa zostaje „mokra” i przy posypywaniu zaczyna się rozjeżdżać na drobnych krawędziach. Druga rzecz to sama folia: nawet na tej samej rolce potrafią trafić się fragmenty z inną energią powierzchniową albo nalotem (kurz, silikon, mgiełka z chemii), i wtedy atrament gorzej „siada” i łatwiej robi smugi. Jeśli problem pojawia się losowo w 30–40% wydruków, to pasuje też do wilgotności w pomieszczeniu albo proszku, który złapał wilgoć i przykleja się agresywniej, a strząsanie bardziej „ciągnie” za atrament. Zdarza się również, że głowica zaczyna minimalnie przelewać albo profil/ilość tuszu jest na granicy i wtedy każde pogorszenie warunków od razu wychodzi na mikrotekstach. No i sam sposób posypywania: jak sypiesz z bliska albo od razu mocno strząsasz, to mechanicznie rozmazuje to, co jeszcze się rusza na powierzchni. Miałem podobnie po zmianie warunków w hali (zimniej + wilgotniej) i objawy były dokładnie „pływanie” przed piecem, a potem już zostaje na gotowo. Zmieniało się coś ostatnio w temperaturze/odciągu przy drukarce albo w wilgotności (np. ogrzewanie, otwarte bramy)?