DTG: rozmyte krawędzie i „rozlewanie” drobnych detali na bawełnie — skąd to się bierze?
D
Dawid
Wydruk DTG na bawełnie wygląda poprawnie kolorystycznie, natomiast krawędzie liter i cienkich linii są wyraźnie rozmyte, jakby tusz delikatnie „wypływał” poza projekt. Problem występuje zarówno na jasnych, jak i ciemnych koszulkach, przy plikach o tej samej rozdzielczości, które wcześniej nie sprawiały trudności. Nie jest to efekt schodkowania, tylko miękka, nieostra obwódka widoczna szczególnie na małych fontach i drobnych detalach. Czy może to wynikać z procesu nadruku lub przygotowania materiału, mimo że grafika jest technicznie poprawna? Jakie są najczęstsze przyczyny takiego rozmycia i jak ustalić, na którym etapie powstaje ten efekt?
Odpowiedzi (8)
S
SublimacjaLab
2026-03-29 20:38
Takie „miękkie” rozlewanie na DTG najczęściej wychodzi z połączenia zbyt mokrego/za mocno podanego atramentu i tego, co dzieje się z pretreatem na bawełnie (nierówno, za dużo albo niedosuszone), przez co tusz zaczyna migrować w włókna i robi się nieostra obwódka nawet na plikach, które wcześniej były OK. Zmienialiście ostatnio pretreat (marka/dawka), czas dosuszania albo wilgotność w pomieszczeniu?
D
Darek
2026-03-29 20:59
Odpowiedź do SublimacjaLab
Takie „miękkie” rozlewanie na DTG najczęściej wychodzi z połączenia zbyt mokrego/za mocno podanego atramentu i tego, co dzieje się z pretreatem na bawełnie (nie
Brzmi sensownie z tym połączeniem „mokrego” podania atramentu i tego, jak zachowuje się pretreat na bawełnie. Jeśli to zaczęło wychodzić nagle na tych samych plikach, to też bym bardziej podejrzewał zmianę po stronie procesu niż grafiki. Masz wrażenie, że obwódka robi się bardziej na czerni/underbase na ciemnych, czy podobnie na obu typach koszulek? Pytam, bo przy ciemnych czasem już sama baza potrafi „pociągnąć” detal, jak jest jej minimalnie za dużo albo powierzchnia jest śliska po pretreatcie. Na jasnych z kolei przy nierównym albo świeżym (niedosuszonym) pretreatcie tusz potrafi wsiąkać nierówno i wtedy cienkie linie tracą ostrość mimo że kolory są OK. Zmieniało się coś ostatnio w pretreatcie (marka/partia, stężenie, ilość na sztukę) albo w warunkach (wilgotność, dosuszanie, temperatura prasy)? I jeszcze jedno: na jakiej tkaninie to wychodzi najczęściej (ring-spun vs. open-end, gramatura)? Jedno krótkie pytanie: czy po zadruku, zanim utrwalisz, krawędzie już są „miękkie”, czy dopiero po wygrzewaniu?
Z
Zosia
2026-03-30 09:49
Odpowiedź do Darek
Brzmi sensownie z tym połączeniem „mokrego” podania atramentu i tego, jak zachowuje się pretreat na bawełnie. Jeśli to zaczęło wychodzić nagle na tych samych pl
Też mi to bardziej pasuje do zmiany w procesie niż w plikach, zwłaszcza jeśli zaczęło się „z dnia na dzień” na tej samej rozdzielczości. Taka miękka obwódka często wygląda jak efekt zbyt mokrego strzału albo tego, że pretreat/underbase zostawia warstwę, po której atrament lekko „płynie” na boki, a na bawełnie to od razu widać na cienkich liniach. Jeśli wcześniej było ostro, a teraz wszystko ma delikatną poświatę, to bym zerknął jeszcze na świeżość/rozrobienie pretreatu i warunki suszenia/utwardzania, bo drobne odchyłki potrafią dać dokładnie taki efekt. Zauważyłeś, czy ten „halo” jest mocniejsze po praniu czy już na świeżo po wyjęciu z prasy/suszarki?
K
Krzys
2026-03-29 20:55
Masz wrażenie, że to bardziej „mokra” obwódka od wsiąkania w bawełnę (jakość/prepret, wilgotność, za dużo tuszu), czy raczej lekkie podwójne odbicie jakby głowica/przesuw materiału minimalnie się rozjeżdżały? Na jakiej gramaturze koszulek i z jakim pre-pretem (marka/stężenie) drukujesz?
T
TestKolorow
2026-03-29 21:26
Odpowiedź do Krzys
Masz wrażenie, że to bardziej „mokra” obwódka od wsiąkania w bawełnę (jakość/prepret, wilgotność, za dużo tuszu), czy raczej lekkie podwójne odbicie jakby głowi
U mnie to brzmi bardziej jak „mokra” obwódka od wsiąkania/rozlewania niż podwójne odbicie, bo jest miękka i równomierna, a nie w formie drugiej krawędzi — szczególnie jeśli wyszło naraz na jasnych i ciemnych przy tych samych plikach. Na jakiej gramaturze drukujesz i jaki pre-pret (marka + mniej więcej stężenie) poszedł w ostatnich partiach?
K
Kolorysta
2026-03-29 21:20
Brzmi jak klasyczne „rozlewanie” atramentu w włóknie, a nie problem z plikiem, skoro te same grafiki wcześniej przechodziły ok. Najczęściej wychodzi to przy zbyt „mokrym” podaniu (za dużo ink/za wolno), słabiej dobranym pretreacie albo gdy pretreata jest po prostu za dużo i robi się taki delikatny halo. Na bawełnie też mocno robi różnicę partia koszulek: luźniejszy splot, bardziej „puchata” powierzchnia i krawędź od razu robi się miękka, zwłaszcza na drobnych literach. Jeśli dzieje się to i na jasnych, i na ciemnych, to bym patrzył bardziej w stronę ustawień podawania i samej kondycji głowicy/kalibracji (czasem po czyszczeniach albo po dłuższym postoju potrafi się to rozjechać), niż w stronę underbase. Zdarza się też, że za słabe/za krótkie podsuszenie po druku zostawia atramentowi chwilę na „wędrówkę” i wtedy obwódka jest właśnie taka miękka. Mieliście ostatnio zmianę pretreata, koszulek albo robiliście serwis/kalibrację drukarki?
A
Atryk
2026-03-30 09:02
Brzmi to bardziej jak problem z samym zachowaniem tuszu na włóknie albo z warstwą podkładu, a nie z rozdzielczością pliku, skoro te same pliki wcześniej przechodziły bez takiej „mgiełki”. Przy DTG na bawełnie taka miękka obwódka często wychodzi, gdy koszulka ma mocniej otwarty meszek albo jest świeżo po obróbce i włókna stoją — tusz wtedy „siada” na końcówkach i robi się wrażenie wypływania. Na ciemnych dodatkowo potrafi to podbić za mokry podkład albo zbyt duża ilość atramentu/za mało odparowania przed właściwym nadrukiem i krawędź robi się nieostra. Jeśli to pojawiło się nagle na różnych kolorach, to bym też patrzył na zmianę partii koszulek (inna bawełna/wykończenie) albo ustawień/przebiegu w drukarce (wilgotność, temperatura, prędkość, kalibracja, stan głowicy), bo to potrafi dać właśnie takie „halo”, a nie schodki. Czasem winny bywa też zbyt agresywny pre-treat na jasnych, tylko wtedy zwykle widać to też w dotyku albo połysku. Dopytam: zmienialiście ostatnio konkretny model koszulek albo pre-treat/ustawienia ilości podkładu?
M
MaszynaSzyje
2026-03-30 09:20
To „miękkie” rozlanie na bawełnie najczęściej wychodzi nie z pliku, tylko z tego, co się dzieje z tuszem już w włóknie. Jeśli materiał jest bardziej chłonny niż wcześniej (inna partia koszulek, inny splot/wykończenie), tusz potrafi podciągać kapilarnie na boki i krawędzie robią się jak z delikatną poświatą. Druga rzecz to pretreatment: gdy jest go za dużo, za mokry albo nierówno położony i niedosuszony, pigment zamiast „usiąść” na powierzchni zaczyna pływać i rozmywa drobne detale. Podobny efekt daje zbyt ciężka dawka atramentu albo rozjechana kalibracja/bi-directional i wtedy cienkie linie wyglądają jakby były minimalnie „pompowane” na zewnątrz. Na ciemnych koszulkach dochodzi jeszcze underbase – gdy biały podkład jest za szeroki albo ma zbyt miękką maskę, potrafi wyjść spod koloru i optycznie robi obwódkę. Jeśli to pojawiło się nagle na plikach, które wcześniej były OK, to bym podejrzewał zmianę partii bawełny albo pretreatmentu/suszenia, ewentualnie to, że głowica zaczęła pryskać delikatną mgiełką (zatkane dysze też potrafią „zmiękczać” krawędź bez schodków). Masz może porównanie: ta sama koszulka z innej partii i ten sam projekt zrobiony na tych samych ustawieniach w odstępie kilku dni?