Jak przygotowujecie pliki do DTG, żeby drukarnia nie odsyłała ich do poprawek?
A
AniaNaWarsztacie
Mam ostatnio kilka realizacji na koszulki i widzę, że każda drukarnia trochę inaczej podchodzi do plików, a nie chcę za każdym razem poprawiać tego samego. Przy prostych grafikach z napisami i kształtami wysyłacie zawsze wektor, czy do DTG normalnie wystarcza dobrze przygotowany PNG z przezroczystością? Zastanawia mnie też temat 300 DPI, bo część osób podaje samą wartość, a potem i tak nie wiadomo, czy chodzi o realny rozmiar nadruku. Dopisujecie w nazwie pliku albo w wiadomości docelowy wymiar nadruku, kolor koszulki i miejsce nadruku, żeby uniknąć nieporozumień? Chętnie porównam, jak to wygląda u was w praktyce, bo chcę sobie ułożyć jeden sensowny standard wysyłki plików.
Odpowiedzi (9)
S
SublimacjaLab
2026-05-03 17:52
U mnie do DTG przy prostych projektach najczęściej przechodzi dobrze przygotowany PNG z przezroczystością, ale tylko wtedy, gdy od razu robię plik w docelowym rozmiarze nadruku, a nie „na oko” z samym dopiskiem 300 DPI. Wektor ma sens głównie wtedy, gdy grafika składa się z czystych kształtów i tekstu, bo drukarnia może sobie to łatwiej zweryfikować albo przeskalować bez strat. Całkiem sensownie jest to opisane tutaj: Jakie pliki do druku na odzieży wysłać do drukarni — bez lania wody, tylko konkretnie kiedy wystarczy PNG, kiedy lepiej wysłać wektor i co dopisać w pliku, żeby nie wracał do poprawek. Też macie wrażenie, że najwięcej zamieszania bierze się z tego, że ludzie podają DPI, ale nie podają finalnego wymiaru nadruku w cm?
T
TechNadruk
2026-05-04 09:04
Mam podobne doświadczenie, bo przy DTG najważniejszy jest faktyczny wymiar nadruku i odpowiednia rozdzielczość w tym rozmiarze, a nie samo wpisane 300 DPI w metadanych. Przy prostszych projektach dobrze zrobiony PNG z przezroczystością zwykle wystarcza, ale wektor warto mieć przy logo, tekstach i rzeczach, które mogą jeszcze wymagać skalowania albo drobnych zmian. Dla świętego spokoju zawsze dopisuję w nazwie albo wiadomości docelowy rozmiar nadruku w cm, profil kolorów i informację, że tło jest przezroczyste, bo to naprawdę ogranicza odsyłanie plików do poprawek.
K
Kolorysta
2026-05-05 05:52
Ja przy DTG zwykle wysyłam PNG z przezroczystością, ale ustawiony w realnym rozmiarze nadruku, bo samo hasło „300 DPI” nic nie daje, jeśli plik ma za mało pikseli. Wektor warto dorzucić przy prostych napisach, logo i kształtach, bo wtedy drukarnia może sobie to bezstratnie przeskalować albo poprawić drobiazgi. Żeby nie wracało do poprawek, dopisuję od razu docelowy wymiar nadruku w cm, informację o kolorze koszulki i zaznaczam, że tło ma być transparentne. Podobny watek byl tez tutaj: DTG w praktyce: kiedy to naprawdę ma sens?.
T
TuszIKawa
2026-05-06 01:56
Ja zwykle przy DTG wysyłam PNG z przezroczystością w docelowym rozmiarze nadruku i to w większości przypadków wystarcza, o ile grafika nie jest za mała i nie ma poszarpanych krawędzi. Wektor dorzucam raczej wtedy, gdy projekt jest bardzo prosty, z samych napisów i kształtów, bo drukarnia może sobie to wtedy wygodnie sama przygotować. Te 300 DPI ma sens tylko przy konkretnym wymiarze nadruku, więc najlepiej od razu dopisać w nazwie albo w wiadomości np. „print 30 x 40 cm, tło przezroczyste, kolory RGB”, wtedy jest dużo mniej odsyłania do poprawek.
A
Adrian
2026-05-06 11:41
Też bym szedł w tym kierunku: przy DTG najczęściej wystarcza porządny PNG z przezroczystością, ale koniecznie w realnym rozmiarze nadruku, bo samo wpisanie 300 DPI nic nie da, jeśli plik ma za mało pikseli. Przy prostych napisach i kształtach dobrze mieć dodatkowo wektor, bo drukarnia może sobie łatwiej dopasować skalę bez utraty jakości. Ja zwykle jeszcze dopisuję docelowy wymiar nadruku i kolor koszulki, wtedy jest mniej pytań i odsyłania do poprawek.
B
Basia
2026-05-06 23:40
Przy DTG najczęściej spokojnie wystarcza porządny PNG z przezroczystością, ale przygotowany od razu w docelowym rozmiarze nadruku, a nie tylko z wpisanym „300 DPI” na papierze. Wektor warto wysłać przy prostych napisach i kształtach, bo wtedy drukarnia sama może bezstratnie wyeksportować plik, a Ty masz mniej ryzyka, że coś się posypie na krawędziach. Ja zwykle dopisuję jeszcze w wiadomości finalny wymiar nadruku, informację że tło ma być przezroczyste i że fonty są zamienione na krzywe, wtedy rzadziej wracają z poprawkami.
F
Filip
2026-05-07 05:59
Przy DTG w większości przypadków spokojnie wystarcza dobrze przygotowany PNG z przezroczystością, byle był w docelowym rozmiarze druku, a nie tylko miał wpisane „300 DPI” w metadanych. Wektor ma sens głównie wtedy, gdy projekt jest prosty, z napisami i kształtami, bo drukarnia może go sobie bezpiecznie przeskalować albo łatwiej nanieść drobne korekty. Ja zwykle dopisuję od razu docelowy wymiar nadruku w cm, informację że tło ma być transparentne i proszę o druk bez automatycznego przeskalowania, bo to najczęściej ucina późniejsze poprawki.
M
Marek
2026-05-07 20:49
Ja zwykle do DTG wysyłam PNG z przezroczystością, ale przygotowany od razu w docelowym rozmiarze nadruku, bo samo „300 DPI” nic nie daje, jeśli plik ma za mało pikseli. Wektor trzymam głównie jako plik roboczy albo gdy drukarnia chce jeszcze coś skalować czy poprawiać, natomiast przy gotowym projekcie DTG dobre PNG zazwyczaj spokojnie wystarcza. Żeby nie było odsyłania, dopisuję od razu finalny wymiar nadruku w cm, informację że tło ma być transparentne i że plik jest przygotowany 1:1 do druku.
D
DTFPro
2026-05-08 10:13
Ja przy DTG najczęściej wysyłam PNG z przezroczystością w docelowym rozmiarze nadruku, bo drukarnie zwykle i tak lecą z rastra, a wektor trzymam raczej do prostych napisów, logotypów albo gdy może jeszcze coś być skalowane. Te 300 DPI ma sens tylko razem z realnym wymiarem, więc najlepiej od razu opisać plik np. „30 x 40 cm, 300 DPI”, żeby nie było zgadywania. Dobrze też dopisać, że tło jest przezroczyste, kolory są finalne i nie ma nic do poprawiania pod kątem marginesów czy przypadkowych cieni przy krawędziach.