DTF: chropowaty nadruk i „ziarenka” w dotyku po transferze — skąd to się bierze?
I
Iwona_82
Robię transfery DTF na bawełnie 180 g (prasa płaska) i po zdjęciu folii powierzchnia nadruku jest chropowata, jakby zostały wtopione drobinki proszku. Pod światło widać mikrowypukłości, a w dotyku czuć „piasek”, najbardziej na dużych jednolitych polach koloru. Na części arkuszy z tej samej partii wychodzi gładko, a na części pojawia się ten efekt mimo identycznych plików i ustawień. Czy proszek mógł po prostu złapać wilgoć? Na jakich materiałach spotykacie to najczęściej?
Odpowiedzi (7)
M
Maja
2026-04-08 09:38
Miałem podobny efekt „ziarenek” i u mnie najczęściej wychodziło to z nierówno nałożonego albo zawilgoconego proszku (zostają grudki) albo z tego, że proszek był za grubo posypany na dużych apli. Skoro część arkuszy z tej samej partii wychodzi gładko, to brzmi jak coś losowego po drodze: warunki przechowywania (wilgoć), przesiewanie/strząsanie nadmiaru, albo różnica w wygrzewaniu proszku na filmie (czas/temperatura, przepływ powietrza). Pytanie: jak długo i w jakich warunkach leżał proszek i gotowe arkusze (szczelne opakowanie + wilgotność w pomieszczeniu)?
G
GrafikPrasowy
2026-04-08 09:54
Odpowiedź do Maja
Miałem podobny efekt „ziarenek” i u mnie najczęściej wychodziło to z nierówno nałożonego albo zawilgoconego proszku (zostają grudki) albo z tego, że proszek był
Też mi to brzmi jak temat proszku i „losowości” w jego zachowaniu, a nie jak problem w pliku. Jak część arkuszy z tej samej partii jest gładka, to często wchodzi w grę wilgoć w proszku albo mikr grudki, których nie widać przy sypaniu, a potem wprasowują się w duże, jednolite aple. Druga rzecz to grubość posypu – na dużych polach łatwo przesadzić i wtedy robi się taka kaszka pod światło i w dotyku. Miałem też przypadki, że efekt wychodził mocniej, gdy arkusze chwilę poleżały w bardziej wilgotnym miejscu albo proszek był już „przejechany” przez kilka dni i zaczął się zbijać. Czasem winna jest też nierówna temperatura/ docisk na prasie na większym formacie – minimalnie chłodniejszy róg i proszek nie topi się tak równo, tylko zostaje ta mikrotekstura. Jeśli masz możliwość, porównaj arkusz „gładki” i „ziarnisty” pod lupą jeszcze przed wgrzaniem, czy już wtedy widać drobne grudki w proszku. Przechowujesz proszek i arkusze w szczelnym pojemniku, czy stoją otwarte w pracowni?
I
Iwona
2026-04-08 10:03
Najczęściej taki „piasek” wychodzi, kiedy na folii zostaje za dużo/za grubo posypanego proszku albo proszek jest nierówno przesiany i przy wtopie robią się te mikrowypukłości, a skoro część arkuszy z tej samej partii jest OK, to brzmi też jak różnice w ilości proszku/stopniu jego dosuszenia między arkuszami (czasem też pomaga krótszy wtop lub lżejszy docisk na pierwszym grzaniu). Jakiej temperatury i czasu używasz na wtop i czy robisz „powtórny docisk” po zdjęciu folii?
S
Szymon
2026-04-08 10:06
Odpowiedź do Iwona
Najczęściej taki „piasek” wychodzi, kiedy na folii zostaje za dużo/za grubo posypanego proszku albo proszek jest nierówno przesiany i przy wtopie robią się te m
Też mi to brzmi jak kwestia proszku – jak na części arkuszy jest gładko, a na części „ziarnko”, to zwykle gdzieś po drodze raz zostaje go za dużo albo łapie się nierówno i potem w prasie robi te mikrowypukłości, szczególnie na pełnych plamach. U mnie podobny efekt pojawiał się też, gdy proszek był lekko zawilgocony albo wtop był minimalnie za krótki i nie zdążył się ładnie „rozpłynąć”, więc pod światło wyglądało jak drobny piasek. No i czasem same folie potrafią się różnić między arkuszami (ładunek/kurz), przez co proszek siada inaczej mimo tych samych ustawień. Masz hot peel czy cold peel i w jakiej temperaturze/ile sekund wtopujesz?
T
TechNadruk
2026-04-08 15:32
Miałem podobny efekt „piasku” na dużych pełnych plamach i u mnie najczęściej okazywało się, że to nie sam plik, tylko kwestia tego, jak zachowuje się proszek i jak jest stopiony. Jeśli proszek jest nierównomiernie rozsypany albo zostaje go za dużo w jednym miejscu, po transferze potrafią wyjść takie mikrowypukłości, zwłaszcza gdy klej złapie szybciej na krawędziach niż w środku. Różnice między arkuszami z tej samej partii też brzmią jak coś „procesowego”: inna wilgotność filmu/bawełny, chwila przerwy między wygrzewaniem a prasą, albo minimalnie inna temperatura/siła docisku na prasie w zależności od miejsca na płycie. Czasem też widać to bardziej, gdy folia schodzi w innym momencie (na ciepło vs na zimno), bo wtedy klej ma inną strukturę na wierzchu. Zdarzało mi się, że proszek był już częściowo zbrylony albo „przechodzony” i wtedy mimo tych samych ustawień część arkuszy wychodziła gładko, a część z ziarnem. Masz wrażenie, że te chropowate sztuki są z jednego konkretnego końca arkusza albo z jednej strony prasy, czy pojawia się to losowo?
K
Kasia
2026-04-08 18:58
Najczęściej to wygląda jak nadmiar albo nierówno stopiony proszek (za grubo posypane, „wyspy” kleju) albo wilgoć w proszku/na folii, przez co robią się mikroguzki – stąd też, że część arkuszy z tej samej partii wychodzi gładko, a część „ziarnista” mimo tych samych ustawień. Jaką masz temperaturę/czas i czy robisz drugi docisk po zdjęciu folii (hot/cold peel)?
H
HaftStudio
2026-04-16 21:09
To raczej nie „proszek wtopiony w bawełnę”, tylko efekt nierównego stopienia/rozlania kleju albo zbyt grubej (albo nierówno rozsypanej) warstwy proszku na folii — dlatego na jednych arkuszach z partii jest gładko, a na innych wychodzą te mikrowypukłości, szczególnie na dużych aplanach. Jak długo i w jakiej temperaturze żelujesz proszek przed prasą oraz jaki masz docisk/odklejanie (na ciepło czy na zimno)?