DTF: proszek nie przykleja się równomiernie do wydruku — skąd biorą się puste miejsca?
H
Hubert
Mam problem z tym, że na części wydruku proszek trzyma się normalnie, a w innych miejscach jakby w ogóle nie chciał się złapać do kleju. Najczęściej wychodzi to przy arkuszach A3 i zwykle dotyczy 2-3 fragmentów na jednej grafice, mimo że reszta wygląda dobrze. Po wytrząśnięciu nadmiaru widać małe „łyse” pola jeszcze przed piecem, a po transferze dokładnie w tych miejscach nadruk jest niepełny. Czy ktoś miał tak, że problem pojawia się losowo, a nie na całej powierzchni folii?
Odpowiedzi (8)
D
Darek
2026-04-25 08:03
Najczęściej takie „łyse” miejsca wychodzą wtedy, kiedy warstwa kleju nie jest równo położona albo folia ma lokalnie inny ładunek i proszek po prostu z niej spada. Przy A3 dochodzi jeszcze problem z wilgocią i temperaturą w pomieszczeniu, bo na większym arkuszu szybciej widać każde nierówne podanie atramentu albo przykurzoną folię. Sprawdziłbym przede wszystkim, czy biały nie podaje równo na całej szerokości i czy folia przed drukiem nie łapie kurzu albo statyki, bo objaw dokładnie tak wygląda. U Ciebie te puste miejsca pojawiają się zawsze w podobnych strefach arkusza czy raczej losowo?
D
DrukarniaX
2026-04-25 10:30
Odpowiedź do Darek
Najczęściej takie „łyse” miejsca wychodzą wtedy, kiedy warstwa kleju nie jest równo położona albo folia ma lokalnie inny ładunek i proszek po prostu z niej spad
Też bym szedł w tym kierunku, bo przy takich „łysych” miejscach często problem nie jest w samym proszku, tylko wcześniej, na etapie położenia białego kleju albo zachowania folii. Przy A3 wychodzą wszystkie drobne nierówności, których przy mniejszym formacie czasem nawet nie widać. Miałem podobnie, gdy folia była lekko zawilgocona albo arkusz zdążył się naelektryzować i wtedy proszek w dwóch-trzech losowych miejscach po prostu nie chciał się trzymać. Czasem winna jest też sama głowica, jeśli na fragmencie wydruku podaje minimalnie słabszą warstwę bieli, mimo że gołym okiem wygląda to jeszcze poprawnie. Dobrze też sprawdzić, czy proszek jest całkiem sypki, bo jak złapie wilgoć, to rozkłada się mniej równomiernie i takie puste pola pojawiają się częściej. U mnie pomogło też zwrócenie uwagi, czy arkusz przed posypaniem leży idealnie równo i nie ma miejscowego podwijania, bo wtedy proszek inaczej pracuje przy strząsaniu. Jeśli te braki ciągle wypadają w podobnych miejscach arkusza, to szukałbym bardziej po stronie druku albo prowadzenia folii niż samego kleju. Te „łyse” miejsca pojawiają Ci się raczej zawsze w tych samych strefach A3, czy są całkiem losowe?
D
Drukarniarz
2026-04-25 11:01
Odpowiedź do Darek
Najczęściej takie „łyse” miejsca wychodzą wtedy, kiedy warstwa kleju nie jest równo położona albo folia ma lokalnie inny ładunek i proszek po prostu z niej spad
Też bym najpierw szedł w kierunku tego, o czym pisał Darek, bo przy większym formacie nawet drobna różnica w kleju albo statyce potrafi wyjść tylko w kilku miejscach. Jeśli te „łyse” pola pojawiają się zawsze mniej więcej w tych samych strefach arkusza, to możliwe, że problem jest bardziej po stronie folii albo samego nanoszenia bieli niż proszku. Zdarza się też, że na pierwszy rzut oka wydruk wygląda dobrze, a lokalnie kleju jest po prostu za mało i proszek nie ma się czego trzymać. Te puste miejsca wychodzą Ci losowo, czy raczej ciągle w podobnych fragmentach A3?
S
Szymon
2026-04-28 10:19
Odpowiedź do Drukarniarz
Też bym najpierw szedł w kierunku tego, o czym pisał Darek, bo przy większym formacie nawet drobna różnica w kleju albo statyce potrafi wyjść tylko w kilku miej
Też bym szedł tym tropem, bo jeśli na A3 problem wraca w podobnych strefach, to często wychodzi jakaś nierówność w podaniu kleju, ładunkach statycznych albo nawet w samym prowadzeniu folii. Skoro „łyse” miejsca widać już przed piecem, to raczej nie wygląda to na temperaturę, tylko na etap wcześniej, czyli tam, gdzie proszek ma się w ogóle złapać. Sprawdziłbym jeszcze, czy te puste pola wypadają zawsze w tym samym miejscu względem arkusza, bo to dużo mówi, czy szukać w maszynie, czy bardziej w materiale i warunkach wokół. Te braki pojawiają Ci się przy jednej konkretnej folii, czy niezależnie od partii?
B
Basia
2026-04-25 14:32
To raczej nie wygląda na problem z samym proszkiem, tylko z tym, że w tych miejscach warstwa kleju albo bieli jest położona nierówno. Jeśli „łyse” pola widać już przed piecem, to proszek tylko pokazuje miejsce, gdzie wcześniej coś poszło słabiej z wydrukiem. Przy A3 często wychodzi to bardziej przez nierówną pracę głowicy, chwilowe niedolanie atramentu albo lekkie falowanie folii, niż przez samo obsypywanie. Zdarza się też, że folia ma lokalnie gorsze przyjęcie tuszu i wtedy efekt jest dokładnie taki, jak opisujesz: większość arkusza OK, a 2-3 fragmenty puste. Sprawdziłbym bardziej stronę druku niż temperaturę pieca, bo piec już tego nie naprawi. Dobrze porównać, czy te braki wypadają w podobnych miejscach na kolejnych arkuszach, bo to sporo mówi. Jeśli tak, to trop prowadzi bardziej do prowadzenia materiału albo do dysz, a nie do proszku. Te puste miejsca pojawiają się zawsze mniej więcej w tych samych strefach arkusza?
K
Kolorysta
2026-04-28 10:19
Brzmi jak problem z nierówną warstwą białego podkładu albo miejscowym ładunkiem/statyką na folii, bo wtedy proszek dokładnie w tych punktach nie ma się czego „złapać”. Sprawdź też wilgotność i czy folia na A3 nie łapie lekkiego falowania przy druku — dzieje się to częściej na jednej konkretnej rolce/partii folii?
O
Olek
2026-04-29 08:17
Najczęściej takie „łyse” miejsca biorą się z nierówno położonego kleju albo z lokalnych problemów z napięciem powierzchniowym folii i wtedy proszek po prostu nie ma się czego chwycić; przy A3 dochodzi jeszcze statyka, wilgoć albo zbyt słaby/krzywy biały podkład na części arkusza. Dla pewności sprawdziłbym, czy problem wypada zawsze w podobnych miejscach filmu, bo to szybko pokazuje, czy winna jest folia, głowica czy samo zasypywanie proszkiem.
D
DTFPro
2026-04-30 14:26
Najczęściej tak się dzieje, gdy warstwa białego/kleiwa jest miejscowo za słaba albo folia łapie ładunki statyczne i proszek po prostu omija te fragmenty; przy A3 dochodzi jeszcze nierówne podawanie, wilgoć albo delikatne zabrudzenie filmu czy stołu. Sprawdziłbym najpierw biel, uziemienie/antystatykę i czy problem wypada zawsze w tym samym miejscu arkusza czy losowo.