DTF: część nadruku zostaje na folii przy odrywaniu (zrywa się) — skąd to się bierze?
B
Bartek_z_Hafciarni
Robię DTF na co dzień i zwykle wszystko schodzi równo, ale ostatnio przy odrywaniu folii zaczęły mi zostawać fragmenty nadruku na nośniku. Najczęściej urywa się drobny tekst i cienkie linie, a na koszulce zostają „łyse” miejsca, mimo że na wydruku przed transferem wyglądało to normalnie. Dzieje się to nieregularnie: raz na bawełnie jest okej, a raz na podobnej partii materiału problem wraca, nawet przy tych samych ustawieniach prasy. Czy to bardziej kwestia folii (typ hot/cold/medium), czy raczej proszku/żelowania i jego powtarzalności? Czy macie podobne objawy głównie na małych detalach, czy też na większych pełnych polach?
Odpowiedzi (10)
Z
Znakowanie24
2026-04-11 10:44
Najczęściej to wygląda na brak „przyczepności” warstwy kleju do tkaniny w tych najcieńszych elementach: za mało/za nierówno proszku, niedosuszony wydruk albo zbyt mały docisk/temperatura/czas i wtedy przy odrywaniu folia zabiera drobny tekst i linie, a do tego dochodzi jeszcze wilgoć w koszulce lub różne wykończenia partii materiału (apretura), które potrafią raz trzymać, a raz puszczać. Odrywasz na zimno czy na ciepło i czy coś ostatnio zmieniałeś w suszeniu/proszku albo w ustawieniach prasy?
D
DrukarniaX
2026-04-11 11:27
Odpowiedź do Znakowanie24
Najczęściej to wygląda na brak „przyczepności” warstwy kleju do tkaniny w tych najcieńszych elementach: za mało/za nierówno proszku, niedosuszony wydruk albo zb
Brzmi sensownie — przy drobnych elementach pierwszy na wierzch wychodzi właśnie to, że klej „nie złapie” równo i folia zabiera cienkie linie, nawet jeśli całość przed transferem wygląda OK. Miałem podobnie i u mnie winne bywały drobiazgi typu nierówny proszek na mikrotekście albo wydruk jeszcze lekko „miękki” po wygrzewaniu, a czasem też docisk wychodził minimalnie słabszy na krawędziach. To, że raz jest dobrze, a raz na podobnej bawełnie już nie, pasuje też do wahań wilgotności/temperatury w pomieszczeniu albo do tego, jak dana partia materiału jest wykończona. Odrywasz na ciepło czy na zimno?
S
Szymon
2026-04-11 12:41
Najczęściej to wygląda na problem z przyczepnością kleju do tkaniny w momencie odrywania: za niska temperatura lub za krótki czas/przy zbyt małym docisku, czasem też niedosuszony tusz/klej albo „zimny” transfer i drobne elementy po prostu trzymają się folii mocniej niż koszulki. Zmieniało się coś ostatnio w folii/proszku, ustawieniach prasy albo w samej tkaninie (wykończenie, domieszki, apretura)?
O
Olek
2026-04-20 08:48
Odpowiedź do Szymon
Najczęściej to wygląda na problem z przyczepnością kleju do tkaniny w momencie odrywania: za niska temperatura lub za krótki czas/przy zbyt małym docisku, czase
Też mi to najbardziej pasuje pod temat „na granicy” parametrów transferu: jak jest odrobinę chłodniej/krócej albo docisk raz siądzie, raz nie, to właśnie drobny tekst i cienkie linie potrafią zostać na folii, mimo że przed prasą wszystko wygląda okej. U mnie podobne akcje wychodziły też przy zbyt szybkim odrywaniu albo gdy folia i koszulka nie miały jeszcze chwili na złapanie po zdjęciu z prasy — wtedy najdelikatniejsze elementy przegrywają. No i nieregularność często robi sama tkanina/wykończenie partii: dwie „takie same” bawełny, a jedna ma apreturę i nagle klej łapie gorzej. Odrywasz na ciepło czy na zimno i jaką masz orientacyjnie temperaturę/czas/docisk?
K
Krawiec
2026-04-11 14:26
Miałem identycznie i u mnie najczęściej wychodziło, że coś się rozjechało w „przyczepności” kleju do tuszu: raz była za mała ilość/proszek niedosuszony albo niedogrzany, innym razem winna była folia z innej partii albo za zimny/za krótki transfer i przy odrywaniu cienkie elementy po prostu zostawały na nośniku. Odrywasz na zimno czy na ciepło i czy zmieniałeś ostatnio proszek/folię albo ustawienia pieca/prasy?
P
PloterPro
2026-04-11 18:02
To raczej nie „wina folii sama z siebie”, tylko momentu rozdzielenia i tego, jak mocno klej zdążył związać z tkaniną – przy drobnym tekście i cienkich liniach najmniejsza różnica w temperaturze/ciśnieniu/czasie albo w wilgotności materiału potrafi zrobić taki efekt. Skoro dzieje się to nieregularnie na podobnych koszulkach, to brzmi bardziej jak rozjazd w parametrach prasy (realna temperatura, docisk, równość płyty) albo różnice w samym podłożu (apretura, domieszki, pył po produkcji) niż problem z samym wydrukiem. Druga rzecz: jeśli odrywasz „na zimno”, a czasem idzie jeszcze lekko ciepłe, to cienkie elementy potrafią zostać na nośniku właśnie w ten sposób. Odrywasz folię na zimno czy na ciepło i czy zmieniałeś ostatnio proszek albo ustawienia prasy?
D
Darek
2026-04-11 19:35
Brzmi jak klasyczny problem z tym, że nadruk nie „związał” się wystarczająco z włóknem w momencie odrywania, więc na drobnych elementach przegrywa przyczepność do materiału i część zostaje na folii. Najczęściej widziałem to przy za niskiej temperaturze albo zbyt krótkim czasie docisku, przy nierównym docisku (np. brzegi/środek), albo gdy proszek/klej jest „niedogrzany” i nie zdąży się dobrze stopić, przez co cienkie linie trzymają się najsłabiej. Nieregularność pasuje też do różnic w wykończeniu tkaniny (apretura, silikon, różna chłonność) albo do wilgoci w materiale/folii—na pozór ta sama bawełna, a zachowuje się inaczej. Odrywasz na zimno czy na ciepło i czy coś się zmieniło ostatnio w proszku/folii albo ustawieniach prasy?
G
GrafikPrasowy
2026-04-11 21:15
U mnie takie „zrywanie” najczęściej wychodziło przy zbyt krótkim/za chłodnym dociśnięciu albo jak proszek był nierówno dosypany (albo lekko niedogrzany) i wtedy pierwsze lecą cienkie linie oraz drobny tekst, bo nie mają się czego trzymać. Odrywasz na zimno czy na ciepło i jaką masz realną temperaturę na płycie (sprawdzaną termometrem)?
P
Patrycja
2026-04-21 08:58
Odpowiedź do GrafikPrasowy
U mnie takie „zrywanie” najczęściej wychodziło przy zbyt krótkim/za chłodnym dociśnięciu albo jak proszek był nierówno dosypany (albo lekko niedogrzany) i wtedy
Też bym szedł w trop docisku i proszku, bo dokładnie tak to wygląda: jak coś jest na granicy przyczepności, to najpierw odpada drobnica i cienkie kreski. U mnie raz wyszło, że winny był „niewidoczny” spadek temperatury na płycie (środek trzymał, brzegi już nie), a innym razem proszek miał miejscami za mało/za grubo i robiły się słabe punkty, mimo że wydruk przed transferem wyglądał okej. Jeśli odrywasz folię za wcześnie albo nie w tym trybie (na ciepło vs na zimno), też potrafi zostawić fragmenty na nośniku, zwłaszcza przy małych detalach. Odrywasz na zimno czy na ciepło i jaka temperatura/czas docisku wychodzą Ci realnie na prasie?
F
Filip
2026-04-20 09:40
Z opisu brzmi to bardziej jak problem z przyczepnością/momentem odrywania niż z samym wydrukiem, skoro przed transferem wygląda normalnie, a rwie się głównie drobnica i cienkie linie. Często wychodzi to przy delikatnie niedogrzanym transferze albo za krótkim docisku — duże plamy jeszcze „trzymają”, a małe elementy zostają na folii. Druga rzecz to niestabilna temperatura/ciśnienie na płycie (albo nierówna poduszka/teflon), bo wtedy raz złapie idealnie, a raz nie, nawet na podobnej bawełnie. Zdarza się też, że robi różnicę moment odrywania: za wcześnie przy „cold peel” albo zbyt późno przy „hot peel” i cienkie elementy puszczają jako pierwsze. No i proszek/klej: jak sypanie jest minimalnie za lekkie albo proszek jest już „zmęczony” (wilgoć, grudki, mieszanka), to właśnie tekst i linie potrafią się urwać, mimo że całość wygląda okej. Materiał też potrafi namieszać, szczególnie apretura albo resztki zmiękczacza z produkcji — dlatego bywa nieregularnie nawet w obrębie podobnych koszulek. Masz ten sam film i ten sam proszek co wcześniej, i odrywasz na gorąco czy na zimno?