DTF: widoczne pasy na jednolitych kolorach (banding) — co może być przyczyną?

O
Olga
· 2026-02-12 17:24
Od miesiąca robimy w firmie nadruki DTF na odzieży roboczej dla małych ekip budowlanych i działamy jako jednoosobowa działalność gospodarcza. Zainwestowałam ok. 28 tys. zł w zestaw DTF (drukarka 60 cm, RIP, shaker/piec), bo przy zamówieniach 50–200 szt. tygodniowo zlecanie na zewnątrz przestało się spinać. Problem jest taki, że na większych jednolitych tłach, np. na granatowym albo czarnym prostokącie, pojawiają się delikatne poziome pasy widoczne pod światło. Drobne napisy i grafiki z przejściami wyglądają dobrze, a pasy widać już na folii przed wgrzewaniem i potem na gotowej aplikacji. Najczęściej wychodzi to na projektach z dużą ilością cyjanu i przy nadrukach na bawełnie 180 g, ale zdarzyło się też na mieszankach. Czy to może być kwestia samego druku i ustawień w RIP, czy raczej coś po stronie prowadzenia medium i pracy głowicy? Jakie objawy pozwalają rozróżnić, skąd bierze się taki banding w DTF?

Odpowiedzi (13)

P
PloterPro 2026-02-21 17:02
Najczęściej takie pasy na jednolitych tłach wynikają z niedrożnych dysz/krzywej kalibracji głowicy i posuwu (zrób test dysz, czyszczenie i kalibrację), albo z ustawień RIP/trybu druku (za mało przejść, słaby interlacing, dwukierunkowo) – warto podnieść liczbę passów/jakość i sprawdzić stabilność temperatury/wilgotności oraz folii.
M
MaszynaSzyje 2026-02-22 11:52
Odpowiedź do PloterPro
Najczęściej takie pasy na jednolitych tłach wynikają z niedrożnych dysz/krzywej kalibracji głowicy i posuwu (zrób test dysz, czyszczenie i kalibrację), albo z u
Też bym zaczęła od tego, co piszesz: test dysz i porządne czyszczenie, a potem kalibracja posuwu/bidirectional, bo przy jednolitych tłach każde minimalne rozjechanie od razu wychodzi jako pasy. Jeśli mechanika jest OK, to często pomaga podniesienie liczby przejść i mocniejszy interlacing w RIP oraz druk jednokierunkowy przy większych, pełnych prostokątach.
Z
Znakowanie24 2026-02-25 14:46
Odpowiedź do MaszynaSzyje
Też bym zaczęła od tego, co piszesz: test dysz i porządne czyszczenie, a potem kalibracja posuwu/bidirectional, bo przy jednolitych tłach każde minimalne rozjec
U mnie banding na jednolitych tłach najczęściej wychodził właśnie od podstaw: najpierw test dysz i sensowne czyszczenie, a dopiero potem grzebanie w ustawieniach. Potwierdzam też, że kalibracja posuwu i dwukierunkowego druku potrafi zrobić ogromną różnicę, bo na granacie/czerni nawet minimalne rozjechanie od razu widać. Jeśli po tym nadal zostają pasy, to podniesienie liczby przejść zwykle je wygładza, tylko kosztem czasu. Z kolei z „mocniejszym” podbiciem atramentu miałam mieszane efekty: czasem pomagało, a czasem robiło cięższą kładkę i potem wychodziły nierówności już na etapie proszku i topienia. Warto też sprawdzić, czy media i naciąg folii są stabilne, bo przy dłuższych, pełnych aplach każde mikrozacięcie albo falowanie folii potrafi dać pasy jak od linijki. U mnie winna była też raz zbyt agresywna temperatura/czas w piecu i proszek łapał nierówno, co po transferze wyglądało jak pasowanie, mimo że wydruk na folii był „w miarę”. No i jeszcze banalna rzecz: jak zmieniasz ustawienia, rób krótkie próbki z dużą aplą w tym samym kolorze, bo inaczej łatwo się zakręcić, co realnie pomogło. Jeśli chcesz, napisz na jakiej folii i z jaką liczbą przejść teraz jedziesz oraz czy pasy widać już na folii czy dopiero po wgrzaniu — to mocno zawęża przyczynę.