DTF na softshellu i odzieży z impregnacją: nadruk odchodzi na brzegach po kilku dniach — dlaczego?
R
Radoslaw
Cześć, robię krótkie serie odzieży firmowej w małej JDG i wchodzę w temat DTF. Zlecam wydruk i proszek lokalnej drukarni, a transfer robię u siebie na prasie 38×38. Na bawełnie 100% wygląda to dobrze, ale na softshellu i kurtkach z impregnacją po 2–3 dniach noszenia zaczynają odchodzić krawędzie nadruku, szczególnie na szwach i w miejscach zginania. To nie jest kwestia prania, bo dzieje się to jeszcze przed pierwszym praniem, po normalnym użytkowaniu. Materiał to zwykle poliester z elastanem albo laminat, a mam stałe zamówienia od jednej firmy budowlanej na ok. 5–8 tys. zł miesięcznie, więc nie chcę obiecać czegoś, co nie będzie trwałe. Drukarnia mówi, że to „standard” przy takich tkaninach, ale nie wiem, czy chodzi o samą apreturę, czy o ograniczenie technologii. Czy DTF realnie nadaje się na softshell i odzież hydrofobową, czy z definicji będzie problem z przyczepnością?
Odpowiedzi (5)
K
Klaudia
2026-02-22 18:01
To dość typowe przy softshellu i tkaninach z impregnacją: klej z DTF ma dużo gorszą przyczepność do hydrofobowej warstwy (DWR) i do „śliskich” włókien typu poliester/nylon, a na szwach i zgięciach dochodzi jeszcze ciągłe naprężenie, więc krawędzie pierwsze puszczają. Często dokłada się do tego zbyt niska/krótka temperatura albo za słaby docisk na prasie, bo grubszy softshell „zjada” ciepło i klej nie zdąży się dobrze wtopić, a jak odrywasz folię w złym momencie (za wcześnie/za późno), to brzeg też potrafi się podnieść. Zdarza się też, że sam proszek/film z drukarni jest bardziej „pod bawełnę” i na odzież techniczną nie trzyma tak jak powinien. Jakie ustawienia masz na prasie (temperatura/czas/docisk) i czy robisz dodatkowe dogrzanie po zdjęciu folii?
J
Julka
2026-02-22 18:34
Odpowiedź do Klaudia
To dość typowe przy softshellu i tkaninach z impregnacją: klej z DTF ma dużo gorszą przyczepność do hydrofobowej warstwy (DWR) i do „śliskich” włókien typu poli
Też mi to brzmi jak „normalka” przy DWR i śliskich poli/nylonach: film z DTF po prostu nie ma się czego złapać i na szwach/zgięciach pierwszy dostaje po krawędziach, więc to niekoniecznie błąd w samym docisku. Masz pewność, że te kurtki mają świeżą impregnację/DWR i nie były niczym dodatkowo pryskane przed transferem?
Z
Znakowanie24
2026-02-22 18:09
Na softshellu i tkaninach z impregnacją klej z DTF ma dużo słabszą przyczepność, a na szwach i zgięciach dochodzi ciągłe „łamanie” warstwy, więc krawędzie potrafią się podnosić mimo że na bawełnie wygląda super. Jakie masz ustawienia prasy (temperatura/czas/nacisk) i czy robisz docisk po zdjęciu folii?
M
Marek
2026-03-02 09:04
Odpowiedź do Znakowanie24
Na softshellu i tkaninach z impregnacją klej z DTF ma dużo słabszą przyczepność, a na szwach i zgięciach dochodzi ciągłe „łamanie” warstwy, więc krawędzie potra
Dokładnie, na softshellu i tkaninach z impregnacją ta warstwa z DTF ma po prostu gorzej, bo impregnat robi coś w rodzaju „poślizgu” i klej nie ma się tak czego złapać jak na czystej bawełnie. Do tego na szwach i przy zginaniu nadruk cały czas pracuje i jak jest choć minimalnie niedogrzany albo docisk jest za mały/nierówny, to najpierw puszczają właśnie krawędzie. Czasem też wygląda idealnie po zgrzaniu, a po 2–3 dniach dopiero wychodzi, że film nie związał się na 100% z materiałem. U mnie na takich kurtkach pomagało dopracowanie docisku (żeby był naprawdę mocny) i dłuższe/pewniejsze dociśnięcie krawędzi, bo tam najłatwiej o „podwinięcie” przy noszeniu. No i jeśli transfer idzie przez teflon/arkusz, to czasem robi różnicę, czy robisz drugi krótki docisk „na goło” po zdjęciu folii, bo potrafi domknąć brzegi. Jakie masz realnie ustawienia na prasie: temperatura, czas i jak oceniasz docisk (lekki/średni/mocny)?
D
Darek
2026-02-23 10:49
DTF na bawełnie zwykle trzyma, bo klej ma się w co „wgryźć”, a softshell i tkaniny z impregnacją mają niską energię powierzchniową i śliski finisz, więc krawędzie potrafią puścić nawet bez prania. Do tego na szwach i zgięciach pracuje materiał, a jeśli transfer nie był idealnie wtopiony (czas/temperatura/nacisk) albo klej z wydruku jest dobrany raczej pod bawełnę, to odchodzenie zaczyna się właśnie od brzegów. Czasem problem robi też resztka impregnacji/silikonów po produkcji, więc dwie kurtki z tej samej półki potrafią zachowywać się inaczej. Jaką dokładnie masz temperaturę i czas na prasie oraz czy robisz docisk końcowy po zdjęciu folii?