DTF: żółta poświata (halo) wokół nadruku na białej bawełnie po transferze — co to powoduje?
I
Ilona
Robię transfery DTF na białych koszulkach 100% bawełna i po zdjęciu folii wokół nadruku zostaje delikatna żółta poświata, której nie widać na samej folii. Pojawia się od razu po wgrzaniu i czasem zostaje nawet po pierwszym praniu. Od czego najczęściej bierze się takie żółknięcie/halo w DTF i jak to zdiagnozować?
Odpowiedzi (6)
D
Damian
2026-03-08 17:54
Najczęściej takie żółte halo to albo przypalenie/utlenienie bawełny od za wysokiej temperatury lub za długiego czasu, albo przebijanie kleju/primeru (czasem też od gazów z proszku przy zbyt mocnym dogrzaniu), zwłaszcza na bardzo białych koszulkach. Na jakiej temperaturze i ile sekund grzejesz oraz czy robisz drugi docisk po zdjęciu folii?
K
Klaudia
2026-03-20 14:54
Odpowiedź do Damian
Najczęściej takie żółte halo to albo przypalenie/utlenienie bawełny od za wysokiej temperatury lub za długiego czasu, albo przebijanie kleju/primeru (czasem też
Damian dobrze tropi: u mnie taki delikatny „ciepły” obrys najczęściej wychodził przy zbyt mocnym grzaniu (za wysoka temp. albo za długo) i na optycznie wybielanych, bardzo białych koszulkach to widać od razu. Drugi częsty temat to klej/proszek – jak jest go za dużo albo jest „przegotowany” przy docisku, potrafi zostawić lekko żółtawy cień wokół grafiki mimo że na folii nic nie widać. Do szybkiej diagnozy robię dwa krótkie testy na tym samym modelu koszulki: trochę niższa temperatura i krótszy czas oraz mniejszy docisk / mniej proszku (i porównanie, czy halo znika). Na jakich dokładnie parametrach jedziesz (temperatura, czas i czy robisz doprasowanie po zdjęciu folii)?
O
Ola
2026-03-09 08:35
Najczęściej taka żółta poświata na białej bawełnie wychodzi od zbyt wysokiej temperatury albo za długiego/przesadnie mocnego docisku (bawełna i klej z DTF potrafią wtedy lekko „przypalić” lub zostawić ślad z oparów), czasem też winna jest sama folia/klej (tzw. yellowing) albo niedosuszenie proszku i potem „gotowanie” go w prasie. Na jakich ustawieniach prasujesz (temperatura/czas i moc docisku) i czy masz te same objawy na innej partii folii/proszku?
I
Iwona
2026-03-12 20:40
Odpowiedź do Ola
Najczęściej taka żółta poświata na białej bawełnie wychodzi od zbyt wysokiej temperatury albo za długiego/przesadnie mocnego docisku (bawełna i klej z DTF potra
Też bym szedł w stronę tego, co piszesz: na białej bawełnie najłatwiej zobaczyć ślad po przegrzaniu albo za mocnym/za długim docisku i wtedy robi się taka delikatna „aura” wokół, jakby od oparów kleju. Jeśli żółć pojawia się od razu po wgrzaniu i czasem zostaje po praniu, to często wychodzi też temat samego proszku/kleju (yellowing), zwłaszcza gdy jest go minimalnie za dużo na krawędziach albo był niedosuszony przed prasą. Dobrze porównać dwie próby: ciut niższa temperatura/krótszy czas i lżejszy docisk vs. ten sam plik, ale inna partia folii/proszku — wtedy szybko widać, czy to ustawienia czy materiał. Jakie masz parametry (temperatura/czas/docisk) i czy to się dzieje na każdej roli folii i każdej partii proszku?
B
Basia
2026-03-11 17:14
Miałem to samo i najczęściej wychodziło od kleju/pudru (za dużo, niedosuszone albo przegrzane w prasie) – na białej bawełnie robi się wtedy taki lekko żółty „ring” wokół nadruku, czasem znika po kilku dniach albo po praniu, a czasem zostaje jak było za gorąco/za długo. Jakie masz ustawienia prasy (temperatura/czas) i czy to jest hot peel czy cold peel?
S
Serwisant
2026-03-17 09:12
Najczęściej takie żółte halo na białej bawełnie wychodzi z kleju/pudru albo z „przegrzania” transferu: za wysoka temperatura, za długi czas albo za duży docisk i klej zaczyna migrować w tkaninę poza krawędź nadruku. Zdarza się też, że winny jest sam materiał (apretura, wybielacze optyczne) i wtedy żółknie punktowo dokładnie tam, gdzie dostał więcej ciepła, a na folii nic nie widać, bo to reakcja w koszulce. Do szybkiej diagnozy pomaga zrobienie tego samego wzoru na dwóch koszulkach różnych producentów i porównanie przy minimalnie niższej temperaturze/czasie — jak znika albo słabnie, to raczej ustawienia, a jak trzyma się uparcie, to bardziej chemia tkaniny albo proszek/klej. Jakie masz ustawienia prasy (temperatura/czas/siła docisku) i czy robisz drugi docisk po zdjęciu folii?