DTG na bawełnie z elastanem: mikropęknięcia przy rozciąganiu — norma czy problem?
K
Karina
Od kilku miesięcy prowadzę małą spółkę z o.o. w branży fitness i chcemy wprowadzić personalizowane nadruki DTG na topach i koszulkach. Materiał, który najczęściej mamy w produkcji, to 92–95% bawełny i 5–8% elastanu, bo klienci lubią elastyczne dopasowanie. Zleciliśmy próbne nadruki na kilkunastu sztukach i po rozciągnięciu tkaniny widać delikatne mikropęknięcia oraz jaśniejsze linie w pełnych aplach. Po dwóch praniach w 30°C (bez suszarki) efekt jest bardziej widoczny, mimo że nadruk nie schodzi całkowicie. Jesteśmy na etapie wyceny pierwszej serii ok. 300 sztuk (budżet ok. 18 tys. zł) i boję się reklamacji, jeśli to jest „normalne” dla DTG na elastanie. Czy w DTG na takich mieszankach pękanie przy rozciąganiu jest typowe, czy raczej świadczy o problemie po stronie technologii lub parametrów druku? Jeśli to zależy od składu, gramatury albo rodzaju dzianiny, to na co zwracać uwagę przy zamawianiu materiału, żeby nadruk lepiej znosił rozciąganie?
Odpowiedzi (11)
F
Filip
2026-02-15 10:11
U mnie przy DTG na bawełnie z dodatkiem elastanu takie delikatne mikropęknięcia i jaśniejsze linie po mocniejszym rozciągnięciu to raczej „urok” technologii na elastycznych dzianinach, zwłaszcza w dużych, pełnych aplacie. Jeśli w normalnym noszeniu tego nie widać to bym się nie spinał, ale jak wychodzi już przy lekkim naciągu to zwykle pomaga zmiana farb/pretreatu, mniejszy „laydown” i test innego wykonawcy pod ten konkretny materiał.